Nawalny, główny krytyk prezydenta Władimira Putina, w połowie stycznia wrócił do Rosji z Niemiec, gdzie kilka miesięcy był leczony po próbie otrucia go środkiem bojowym z grupy Nowiczoków. O tę próbę zabójstwa oskarżany jest Kreml.
Tuż po wylądowaniu w Moskwie Nawalny został aresztowany za złamanie zasad zwolnienia warunkowego. Dwa dni temu sąd odwiesił wyrok sprzed kilku lat i skazał opozycjonistę na 3,5 roku kolonii karnej.
W całej Rosji trwają protesty przeciwko zatrzymaniu, a teraz również skazaniu Nawalnego, brutalnie tłumione przez policję.
Były prezydent Lech Wałęsa, laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 1983 roku, zdecydował się zgłosić Rosjanina do tej nagrody. Jako pierwsza fragmenty listu motywacyjnego opublikowała "Gazeta Wyborcza".
W liście Wałęsa wskazuje, że "walczy z totalitaryzmem w obronie demokratycznych ideałów, podstawowych praw człowieka i wolności oraz rządów prawa".
W rozmowie z AFP Wałęsa powiedział, że gdyby mógł porozmawiać z Nawalnym, poradziłby mu, by "poszedł za przykładem czasów komunistycznych i walczył z systemem".
Były prezydent uważa, że w Rosji można obecnie zobaczyć to, co działo się w Polsce w latach 80. - Czułem, że to nie ludzie byli winni, ale system, który pozwala na niegodziwe zachowania liderów - mówił Wałęsa.