Rząd PiS, Porozumienia i Solidarnej Polski planuje wprowadzenie opłaty z tytuły reklamy internetowej i konwencjonalnej. Z opublikowanych założeń projektu wynika, że środki z nowej daniny miałyby zasilić Narodowy Fundusz Zdrowia, Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków oraz nową instytucję, Fundusz Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów.

Wprowadzenie nowej opłaty rząd Mateusza Morawieckiego uzasadnia "długofalowymi konsekwencjami pojawienia się i rozprzestrzeniania się wirusa SARS CoV-2 oraz jego wpływem na zdrowie".

Dowiedz się więcej: Będzie podatek od reklamy? Nowy pomysł rządu PiS

Przeciwko planowi wprowadzenia nowego podatku zaprotestował Zarząd Izby Wydawców Prasy.

W liście otwartym do władz RP i liderów ugrupowań politycznych przeciw opłacie zaprotestowały także polskie media. Wśród 43 sygnatariuszy są m.in. Gremi Media S.A., Agora S.A., Grupa Eurozet, Grupa RMF, Ringier Axel Springer Polska, Telewizja Polsat sp. z o.o. oraz TVN S.A.

"Jest to po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media" - czytamy w piśmie.

List otwarty do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych

Sygnatariusze oceniają, że wprowadzenie opłaty z tytuły reklamy będzie oznaczało "osłabienie, a nawet likwidację części mediów działających w Polsce, co znacznie ograniczy społeczeństwu możliwość wyboru interesujących go treści" a także "ograniczenie możliwości finansowania jakościowych i lokalnych treści".

W liście otwartym podkreślono, że realizacja projektu ws. wprowadzenia opłaty będzie oznaczała "faktyczne faworyzowanie firm, które nie inwestują w tworzenie polskich, lokalnych treści kosztem podmiotów, które w Polsce inwestują najwięcej". "Według szacunków, firmy określane przez rząd jako 'globalni cyfrowi giganci' zapłacą z tytułu wspomnianego haraczu zaledwie ok. 50 - 100 mln zł w porównaniu do 800 mln zł, jakie zapłacą pozostałe aktywne lokalnie media" - zaznaczono.

Zdaniem sygnatariuszy, wprowadzenie opłaty pogłębi nierówne traktowanie podmiotów działających na polskim rynku medialnym. "W sytuacji, gdy media państwowe otrzymują co roku z kieszeni każdego Polaka 2 mld złotych, media prywatne obciąża się dodatkowym haraczem w wysokości 1 mld zł" - czytamy.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Według autorów listu, skandaliczne jest "niesymetryczne i selektywne obciążenie poszczególnych firm", a w państwie prawa niedopuszczalna jest "próba zmiany warunków koncesyjnych w okresie ich obowiązywania".

Sygnatariusze listu zaznaczyli, że nie uchylają się od ciążących na nich obowiązków i społecznej odpowiedzialności. "Co roku płacimy do budżetu państwa rosnącą liczbę podatków, danin i opłat (CIT, VAT, opłaty emisyjne, organizacje zarządzające prawami autorskimi, koncesje, częstotliwości, decyzje rezerwacyjne, opłata VOD itd.). Własną działalnością charytatywną wspieramy też najsłabsze grupy naszego społeczeństwa. Wspieramy Polaków, jak i rząd w walce z epidemią, zarówno informacyjnie, jak i przeznaczając na ten cel zasoby warte setki milionów złotych" - czytamy.

"Zdecydowanie sprzeciwiamy się więc używaniu epidemii, jako pretekstu do wprowadzenia kolejnego, nowego, wyjątkowo dotkliwego obciążenia mediów" - podkreślono w liście dodając, że nowe obciążenie będzie miało charakter trwały i przetrwa epidemię koronawirusa.