Reklama

Białoruś zdana na łaskę Rosji

Moskwa wyciągnie rękę do Mińska w obliczu amerykańskich sankcji, ale wiele zależy od tego, jak potoczy się „głębsza integracja".
Spotkanie Aleksandra Łukaszenki (z prawej) z premierem Rosji Michaiłem Miszustinem (z lewej) w kwiet

Spotkanie Aleksandra Łukaszenki (z prawej) z premierem Rosji Michaiłem Miszustinem (z lewej) w kwietniu br.

Foto: fot. president.gov.by

Do 3 czerwca obywatele amerykańscy i tamtejsze firmy muszą zakończyć wszelką współpracę z dziewięcioma białoruskimi przedsiębiorstwami i należącymi do nich spółkami. Chodzi m.in. o takich lokalnych gigantów paliwowych jak Biełnieftiechim czy Naftan, zarządzający rafinerią w Nowopołocku. Od wielu lat sprowadzano tam rosyjską ropę, a wyprodukowane w rafineriach (w Nowopołocku i Mozyrzu) produkty ropopochodne sprzedawano głównie do Unii Europejskiej i na Ukrainę. W ubiegłym roku Mińsk zarobił na tym ponad 2,7 mld dolarów, co stanowiło niemal 10 proc. całego białoruskiego eksportu.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama