Zdaniem Nakayamy decyzja wielu państw, w tym Japonii i USA, by zaakceptować politykę "jednych Chin", która oznacza, że nawiązując stosunki dyplomatyczne z Chinami jednocześnie zrywają je z Tajwanem, może nie wytrzymać próby czasu.

- Czy to było słuszne? - pytał wiceminister.

- Nie wiem - przyznał.

Nakayama mówił też, że demokratyczne państwa "muszą chronić Tajwan, jako demokratyczny kraj".

Wiceminister mówił też, że Japonia i Tajwan są sobie "bliskie geograficznie" i dodał, że jeśli coś stanie się na Tajwanie wpłynie to na sytuację na Okinawie, gdzie stacjonują siły USA.

Wiceminister obrony Japonii mówił też o rosnących zagrożeniach ze strony Chin w przestrzeni kosmicznej, w dziedzinie technologii rakietowej, w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz jeśli chodzi o siły konwencjonalne i nuklearne.

Nakayama mówił też, że pod przywództwem prezydenta Xi Jinpinga Chiny zachowują się agresywnie.

Wiceminister obrony Japonii mówił też, że należy okazywać opór Rosji, która zintensyfikowała ćwiczenia na terytoriach spornych z Japonią, a także w pobliżu amerykańskich Hawajów.

- Możemy zobaczyć jak Chiny i Rosja współpracują, kiedy organizacją ćwiczenia wojskowe w naszym sąsiedztwie - podkreślił.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Odkrywaj karty historii i pogłębiaj swoją wiedzę od starożytności po nowoczesność

ZAMÓW

Wiceminister obrony Japonii mówił też, że Tokio musi wydawać więcej na uzbrojenie, w tym rakiety a mniej na personel (wydatki na wynagrodzenia pochłaniają 50 proc. budżetu obronnego kraju).

Nakayama dodał, że USA i Japonia muszą wzmocnić współpracę w zakresie rozwoju technologii w związku z bliższą współpracą Chin i Rosji.