Reklama

Wybierz 112 i licz, że pomoc nadejdzie

W Polsce nawet małe dzieci znają numer alarmowy. Ale wciąż nie mamy systemu lokalizowania dzwoniących

Publikacja: 04.06.2008 04:33

Czteroletni Krystian z Łodzi odebrał wczoraj w Brukseli nagrodę od Europejskiego Stowarzyszenia Numeru Ratunkowego 112. Pół roku temu chłopiec wybrał zakodowany w telefonie numer i wezwał pogotowie do nieprzytomnej matki. Uhonorowano także Dorotę Królak, która zgłoszenie przyjęła i przeszukując bazę internetową, zdołała ustalić adres chłopca. Musiała poświęcić na to czas, bo Polska jest jednym z niewielu państw UE, gdzie ciągle nie działa zasada identyfikowania miejsca, z którego dzwoni osoba prosząca o pomoc.

– Zwracam się do państw członkowskich, które jeszcze nie wprowadziły systemu pozwalającego na lokalizację osoby dzwoniącej i pomagającego służbom ratunkowym odnaleźć ofiary wypadków, aby wprowadziły go jak najszybciej dla wszystkich połączeń z linią 112 – apelowała wczoraj Viviane Reding, unijna komisarz.

Oprócz Polski systemu nie ma jeszcze na Litwie, we Włoszech, Holandii, Rumunii i Słowacji. Komisja Europejska rozpoczęła już wobec tych państw postępowanie o naruszenie unijnego prawa.

Polska ma szansę uniknąć sądu, jeśli terminowo zakończą się przygotowania prowadzone przez MSWiA. – System lokalizowania osób dzwoniących pod numer 112 jest gotowy, przez cały czerwiec będzie testowany – powiedział wiceminister Witold Drożdż. Jak dodał, testy mają polegać m.in. na szkoleniu w korzystaniu z systemu osób dyżurujących pod numerem alarmowym. – Chcemy zaprosić przedstawicieli KE, by przeprowadzili też swoje testy – podkreślił.

System lokalizowania osób będzie testowany już w czerwcu - Witold Drożdż wiceszef MSWiA

Reklama
Reklama

Według unijnych sondaży Polacy w większości wiedzą, że 112 to numer, pod którym można uzyskać pomoc zarówno pogotowia ratunkowego, jak i straży pożarnej czy policji. Na ten numer dzwoni rocznie ok. 300 tysięcy z nas, ale aż w 70 procentach przypadków są to pomyłki lub żarty.

Z danych zebranych przez Komisję Europejską nie wynika, jak szybko dyżurny w Polsce jest w stanie odpowiedzieć na zgłoszenie.

Takimi statystykami chwalą się Czechy, Hiszpania i Wielka Brytania, gdzie 97 proc. telefonów odbieranych jest najpóźniej w 20. sekundzie.

Telefon 112 miał być szczególnie użyteczny dla podróżujących po Europie, żeby nie musieli zapamiętywać indywidualnych numerów alarmowych dla każdego z 27 krajów. W praktyce jednak jego przydatność może okazać się nikła, jeśli operator nie zna obcego języka. Nie ma w tej dziedzinie unijnych przepisów, ale Komisja Europejska zachęca państwa członkowskie do zatrudniania dyżurnych będących w stanie przyjąć podstawowe zgłoszenia w języku obcym. Według przedstawionego wczoraj raportu w 17 krajach dyżurni bez problemu przyjmą zgłoszenie w języku angielskim lub natychmiast przekierują rozmowę do centrum tłumaczeniowego. W tej grupie nie ma Polski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama