Informacje potwierdza rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, prok. Ryszard Gąsiorowski. – Zostali zatrzymani i przedstawiono im zarzuty: Jackowi Ch. składania fałszywych zeznań, a Pawłowi M. utrudnianie postępowania – mówi "Rz" Gąsiorowski.

Zatrzymania mają związek z wyemitowaniem w poniedziałkowym programie "Tomasz Lis na żywo" filmu z kamery hotelowej, na której zarejestrowano przebieg bójki.

– Ten materiał był ukrywany, choć policja pytała, czy nie było takiego nagrania. Jacek Ch. początkowo zeznawał, że zdarzenie nie było w ogóle rejestrowane. Potem przyznał się jednak, że przewoził nośnik. A Paweł M. ten nośnik ukrywał – mówi Gąsiorowski.

Z filmu, który wyemitowała TVP wynikało, że policja nie miała powodu do tak ostrej interwencji wobec piłkarzy.

Jak udało nam się dowiedzieć policja uważa, że nagranie na kasecie mogło zostać zmanipulowane. – Dlaczego pokazano akurat ten fragment, może ten materiał był dłuższy? – mówi nam osoba zbliżona do śledztwa. TVP ma przekazać materiały koszalińskiej policji.

Paweł M. jest cały czas przesłuchiwany. Jak się dowiedzieliśmy, około godz. 15 zatrzymano też w Świnoujściu Izabelę U., dziewczynę Jarosława Chwastka, trzeciego z uczestników bójki.

– Jestem przerażony, że policja angażuje takie środki w tak błahej sprawie - mówi "Rz" Jarosław Chwastek. Zatrzymano moją dziewczynę i mojego wspólnika chyba tylko po to, żeby ich zastraszyć bo te zarzuty, które im się stawia są śmieszne. W poniedziałek cała Polska zobaczyła jak brutalnie nas policja potraktowała i że nie miała ku temu żadnych powodów. Policja straciła twarz - mówi.

Chwastek zapewnia, że tylko on wiedział o istnieniu nagrania z kamery hotelowej. - Moja dziewczyna i wspólnik nie mieli o tym pojęcia - podkreśla.

Odpiera też zarzuty o to, że nagranie zostało sfabrykowane. – Policja tak twierdzi bo to jest jej linia obrony. Ja mam oryginalny dysk z całością nagrania i chciałbym żeby zobaczyła to prokuratura, ale boję się z tym pójść na policję bo nie wiem, co się wtedy z tym nagraniem stanie - mówi.