Co jest dzisiaj najważniejsze w Polsce, czym powinni zajmować się obywatele?
Najboleśniej odczuwam to, co w życiu publicznym oznacza zdumiewający powrót do sytuacji przypominającej początki lat 90., kiedy o naszej demokracji można było powiedzieć, że jest fasadowa. Powrót do monopolu jednej partii i jednej elity we wszystkich obszarach życia publicznego. To, co uważałam za spadek po PRL, z którego stopniowo będziemy wychodzić, dzisiaj okazuje się zjawiskiem trwałym.
System się domyka?
Można tak powiedzieć. Nieprzypadkowo np. Waldemar Kuczyński mówi o systemie, a nie o demokracji. Słychać to choćby w jego stwierdzeniach, że PiS jest partią antysystemową. Podobnie mówią politycy rządzącej PO.
Ale postkomuniści dzisiaj znaczą dużo, dużo mniej.
Problem w tym, że to nie oni dzisiaj domykają system. Robią to ludzie z dobrymi legitymacjami solidarnościowymi, którym „wolno" w życiu publicznym znacznie więcej niż byłym działaczom PZPR. I to oni rewitalizują nam spadek po PRL.
Czytaj w tygodniku "Uważam Rze" oraz na uwazamrze.pl