We wtorek były premier zabrał głos na konferencji prasowej w Sejmie. Jarosław Kaczyński rozpoczął wystąpienie od poruszenia tematu kryptowalut.

– Przed chwilą mieliśmy na sali (plenarnej Sejmu – red.) kolejną, niebywale wręcz bezczelną próbę przypisywania Prawu i Sprawiedliwości odpowiedzialności za aferę z kryptowalutami i z tą firmą, która to prowadziła – oświadczył.

Czytaj więcej

Ujawniamy nagraną rozmowę założyciela Zondacrypto z Rafałem Zaorskim. Nowe fakty w sporze o miliony

Jarosław Kaczyński o sprawie kryptowalut: PiS nie ma z tym nic wspólnego

– Nasza formacja nie ma z tym absolutnie nic wspólnego – zadeklarował. – A po drugie, to wszystko działo się przez ostatnie lata pod kontrolą służb, które są w całkowitej i takiej dalece przekraczającej normalne zależności państwowe dyspozycji obecnej władzy – dodał. Prezes PiS przekonywał, że służby „wykonują różnego rodzaju bezprawne działania w stosunku do opozycji”. – Natomiast jakoś były niezwykle wręcz mało aktywne jeżeli chodzi o tę sprawę – zaznaczył, odnosząc się do sprawy, którą Koalicja Obywatelska nazywa „kryptoaferą”.

– Przyjdzie czas na to, że ta afera będzie wyjaśniona. Ja nie mam wątpliwości, kto tutaj w ostateczności zostanie uznany za winnego – mówił w Sejmie Kaczyński.

Czytaj więcej

Od „króla kryptowalut” do tajemniczego zaginięcia. Kim jest Sylwester Suszek?

– Chciałem też powiedzieć, że twierdzenia, że jakieś organizacje z nami związane otrzymywały od tej firmy jakieś pieniądze, jest po prostu nieprawdziwe. Wiadomo na przykład, że pewna telewizja dostawała, ale jako żywo ona nie jest z nami związana i uczciwie mówiąc nie w każdej sprawie się zgadzamy, mówiąc dość łagodnie – kontynuował.

Jarosław Kaczyński chce całkowitego zakazu kryptowalut w Polsce

Prezes PiS został zapytany, czy poprze trzecią rządową ustawę regulującą rynek kryptowalut, jeśli się ona pojawi. – Ja jestem zdecydowanym zwolennikiem całkowitego zakazu kryptowalut – odparł. – I oczywiście taką ustawę poprę, natomiast jeżeli to będzie ustawa częściowa, to będę musiał się przyjrzeć, czy ona przypadkiem kogoś, tak jak tej firmy, nie wyklucza, bo przecież ta firma w istocie tej ustawy, która została zawetowana przez prezydenta, nie podlegała – podkreslił.

Czytaj więcej

Olimpijczycy w pułapce kryptowalut. „Nie mamy podstaw do zerwania umowy”

– To też warto wziąć pod uwagę, kto tutaj naprawdę miał z tym jakieś związki. Ja nie wiem jakie, wobec tego nie będę na ten temat mówił, ale dziwna sytuacja, trzeba ją będzie kiedyś wyjaśnić, ale to nie w obecnych warunkach politycznych, bo mamy tutaj w tej chwili kraj całkowitego bezprawia – powiedział w Sejmie Jarosław Kaczyński.

Sprawa Zondacrypto. Donald Tusk: Śmierdziała od samego początku

Na konferencji prasowej prezes PiS odnosił się do głośnej w ostatnich tygodniach sprawy giełdy kryptowalut Zondacrypto. W połowie miesiąca minister sprawiedliwości Waldemar Żurek informował o wszczęciu przez prokuraturę postępowania karnego ws. Zondacrypto. – Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie obejmujące m.in. artykuł 286 oraz 299 Kodeksu karnego, czyli oszustwo oraz pranie brudnych pieniędzy – wyjaśnił.

Z kolei minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak przekonywał, że wiele przestępstw „dywersyjnych i szpiegowskich jest finansowanych za pośrednictwem kryptowalut”. Obaj politycy wystąpili na konferencji prasowej 17 kwietnia, po tym, jak Sejm nie odrzucił drugiego weta prezydenta Karola Nawrockiego do przygotowanej przez rząd ustawy ws. regulacji rynku kryptowalut. Prezydent uzasadniał swoje decyzje w tej sprawie wadliwością legislacji przygotowanej przez rząd.

Czytaj więcej

Donald Tusk o Zondacrypto: Sprawa śmierdziała od początku. Oskarżenie nad PiS i Konfederacją

Siemoniak przekonywał, że zawetowana ustawa „dawała polskim władzom, instytucjom i służbom konkretne narzędzia do działania”. – Dlatego kolejne podtrzymanie weta jest czarnym dniem z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego – ocenił.

Siemoniak mówił o powstałej w 2014 r. giełdy Zondacrypto, że „według wszelkiego prawdopodobieństwa wywodzi się ze środowisk związanych z nielegalnym obrotem paliwami płynnymi oraz papierosami”. – Gdy giełda tej firmy została wpisana na listę ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego w 2018 r., według informacji służb wokół tej firmy pojawili się rosyjscy inwestorzy oraz ślady działań rosyjskich służb – powiedział. – Pojawiły się pieniądze z zewnątrz – środki, które uratowały działalność tej firmy i umożliwiły jej dalsze funkcjonowanie przez kolejne lata. Były to środki powiązane z dużymi piramidami finansowymi, związanymi z rosyjskimi mafiami oraz służbami – kontynuował.

– Ta sprawa śmierdziała od samego początku. Geneza tej firmy była bardzo dwuznaczna, mówiąc najdelikatniej. Związki z rosyjską mafią – ewidentne – mówił o Zondacrypto premier Donald Tusk.