We wtorek niszczyciel rakietowy USS Mustin przepłynął przez wody Cieśniny Tajwańskiej - poinformowała marynarka wojenna USA. Okręty USA pojawiają się na wodach Cieśniny Tajwańskiej regularnie - resort obrony Tajwanu podał, że okręt przepłynął przez cieśninę w ramach realizacji standardowych zadań.

Chiny uważają jednak Tajwan za zbuntowaną prowincję i integralną część Chin. Pekin nigdy nie wykluczył użycia siły w celu przywrócenia pełnej kontroli nad Tajwanem.

Dowództwo Teatru Wschodniego Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej poinformowało, że podległe mu siły powietrzne i morskie "śledziły i monitorowały" okręt USA przepływający przez Cieśninę.

"Wszelkie słowa i działania, które... są źródłem problemów w Cieśninie Tajwańskiej nie służą fundamentalnym interesom Chin i USA, szkodzą dobrostanowi mieszkańców obu stron Cieśniny i stwarzają realne zagrożenie dla pokoju i stabilności w regionie, są ekstremalnie groźne" - głosi komunikat chińskiego dowództwa.

Dowództwo zapowiada też, że podległe mu jednostki pozostaną w stanie "wysokiej gotowości" przez cały czas, by chronić suwerenność i integralność terytorialną Chin.

USS Mustin przepłynął przez wody Cieśniny Tajwańskiej tydzień po wizycie sekretarza zdrowia USA, Alexa Azara na Tajwanie. Była to wizyta najwyższego rangą przedstawiciela władz USA na Tajwanie od 1979 roku, czyli od czasu, gdy USA cofnęły uznanie Tajwanowi nawiązując relacje dyplomatyczne z Pekinem.

Mimo nieutrzymywania relacji dyplomatycznych z Tajwanem, USA traktują Tajpej jako bliskiego sojusznika w regionie, dostarczając m.in. uzbrojenia tajwańskiej armii.