- Sytuacja niepewności, która jest związana z brakiem podjęcia decyzji, niedobrze działa na firmę. Każda decyzja jest lepsza od stanu niepewności. Nie widzę podstaw żeby podawać się do dymisji, nawet jeśli nie będzie przyjętego sprawozdania – dodał.
Ocenił, że dogłębna analiza jego sprawozdania wiąże się z negatywną opinią ministra sprawiedliwości Marka Biernackiego. W lipcu portal tvn24.pl dotarł do jego stanowiska.
"Wyrażam krytyczną opinię o przedłożonym przez Prokuratora Generalnego sprawozdaniu z rocznej działalności prokuratury za rok 2012" - stwierdzał Biernacki w konkluzji. W liczącym 60 stron dokumencie m.in. na brak wyciągnięcia wniosków z afery Amber Gold.
Seremet mówił o sprawach niewygodnych dla premiera. Ocenił, że nie można porównywać spraw byłego ministra transportu Sławomira Nowaka i rzecznika PiS Adama Hofmana.
Zapowiedział, że w przyszłym tygodniu zapadanie decyzja ws. śledztwa dotyczącego „taśm z Dolnego Śląska": W poniedziałek ma być decyzja Prokuratury Okręgowej w Legnicy. Prokuratorzy badali czy powoływanie się na wpływy KGHM wypełnia znamiona płatnej protekcji. Drugi obszar dociekań dotyczy taśm z wątkiem MSZ-owskim, czy te zachowania ujawnione na taśmie również mogą wypełniać znamiona płatnej protekcji.
Stwierdził że "tzw. infoafera jest największą aferą ostatnich lat – pracuje nad nią 3 prokuratorów i 7 funkcjonariuszy CBA". - Mogę powiedzieć, że naprawdę mają bardzo wiele pracy - stwierdził.
- Chcemy sprawdzić 127 kontraktów, które zawierane były w zakresie branży informatycznej, informatyzacji przez bardzo wiele urzędów centralnych - zapowiedział.
Jak informowała prokuratura w sumie w sprawie dot. korupcji przy przetargach m.in. w CPI podejrzanych jest 38 osób. - Przedstawiono zarzuty w rozmaitych grupach, bo przecież mamy i wysokich urzędników państwa, czy funkcjonariuszy publicznych, mamy osoby, które korumpowały, które były zatrudnione w branży informatycznej szeroko rozumianej, mamy także osoby z rodziny jednego z podejrzanych, które zajmowały się praniem brudnych pieniędzy. To jest naprawdę szeroki zakres przedmiotowy i podmiotowy tego postępowania - powiedział Seremet.
Tusk trzyma Seremeta w szachu