Zdaniem Jacka Nizinkiewicza największym wyzwaniem dla premiera nie jest sama afera wokół Szpitala Południowego, lecz sposób reagowania na nią przez obóz władzy.

Reklama
Reklama

Kryzys, który obnaża słabość rządu

– Największym problemem Donalda Tuska jest nieumiejętność zarządzania sytuacją kryzysową – mówi dziennikarz „Rzeczpospolitej”. Jego zdaniem sprawa pokazała bezradność największej partii koalicji i brak skutecznej strategii komunikacyjnej.

Czytaj więcej

Afera w Szpitalu Południowym doprowadzi do zmian w rządzie

W rozmowie pojawia się także wątek planowanej rekonstrukcji rządu. Według rozmówców szczególnie trudna jest sytuacja ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Nizinkiewicz wskazuje, że politycy Koalicji Obywatelskiej mieli pretensje o brak aktywności i niewystarczające reagowanie na kryzys. Jak zauważa: „większość ludzi nie wie nawet, jak ta pani się nazywa”.

Jednocześnie zwraca uwagę, że Donald Tusk stosuje sprawdzoną metodę przeczekania i obserwowania rozwoju wydarzeń. „Starą taktyką Donalda Tuska jest przeczekanie. Czyli Donald Tusk przyczaja się, sprawdza, czeka, patrzy, co jeszcze wyjdzie” – podkreśla.

PiS zyskuje, a relacje z Ukrainą wymagają cierpliwości

Według gościa podcastu obecny kryzys polityczny odciągnął uwagę opinii publicznej od problemów wewnętrznych Prawa i Sprawiedliwości. – Myślę, że problemy Jarosława Kaczyńskiego dzisiaj są znacznie mniejsze niż Donalda Tuska – ocenia Nizinkiewicz.

Dziennikarz przekonuje również, że wyborcy Koalicji Obywatelskiej są bardziej skłonni rozliczać własne środowisko polityczne niż elektorat PiS. Jego zdaniem może to mieć znaczenie przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r. zwłaszcza jeśli podobne kryzysy będą się powtarzać.

Czytaj więcej

Nowy sondaż CBOS ws. poparcia rządu. Większość badanych przeciwko Donaldowi Tuskowi

W drugiej części rozmowy pojawia się temat relacji polsko-ukraińskich. Nizinkiewicz podkreśla, że ich naprawa wymaga długotrwałej i ostrożnej pracy dyplomatycznej. – Tego, czego brakuje politykom zwykle, to jest cierpliwość. A relacje polsko-ukraińskie wymagają cierpliwości, wymagają spokoju, wymagają delikatności – mówi.

Odnosząc się do sporów historycznych i kwestii UPA, zaznacza, że Polska powinna konsekwentnie prezentować swoje stanowisko, ale bez zaostrzania konfliktu. – Nie możemy się zgadzać na gloryfikowanie UPA. Musimy dawać temu wyraz, ale należy to robić w sposób dyplomatyczny – mówi Nizinkiewicz.

W ocenie rozmówcy zarówno polityka krajowa, jak i relacje z Ukrainą będą w najbliższych miesiącach podlegały coraz silniejszej presji kampanii wyborczej. A to oznacza, że politycznych emocji raczej nie zabraknie.

Zachęcamy również do wysłuchania i obejrzenia innych odcinków podcastu: