Reklama

Michał Kolanko: Gra o bezpieczeństwo w kampanii. Czy zadziała?

Bezpieczeństwo, bezpieczeństwo, bezpieczeństwo. Politycy – również przy takiej okazji, jak rekonstrukcja rządu – podkreślali, co jest ich priorytetem w najbliższych miesiącach. Tłem jest kampania do PE.

Publikacja: 14.05.2024 04:30

Prezydent RP Andrzej Duda i premier Donald Tusk podczas uroczystości powołania nowych członków Rady

Prezydent RP Andrzej Duda i premier Donald Tusk podczas uroczystości powołania nowych członków Rady Ministrów, w Pałacu Prezydenckim w Warszawie.

Foto: PAP, Leszek Szymański

Bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne będzie priorytetem mojego rządu  mówił w poniedziałek premier Donald Tusk przy okazji pierwszej rekonstrukcji jego rządu. Tusk mówił w trakcie uroczystości w Pałacu Prezydenckim o swojej niedawnej wizycie na granicy polsko-białoruskiej. Nie mam żadnych wątpliwości, że trzeba będzie bardzo dużo pieniędzy, bo czasu nie mamy, ale bardzo dużo pieniędzy, wysiłku, pomysłów zainwestować w to, żeby wreszcie bezpieczeństwo naszej granicy przestało być przedmiotem propagandy, a stało się rzeczywiście wielkim wysiłkiem wspólnym rządu, prezydenta i ludzi odpowiedzialnych za nie na co dzień  podkreślił Tusk w czasie uroczystości.  Minister Tomasz Siemoniak bierze na siebie wielką odpowiedzialność  stwierdził. Jeden kontekst to zapewnianie bezpieczeństwa. Inny  rozkręcają się powoli kampania do PE, która zakończy się wyborami 9 czerwca. Obydwu głównym siłom (co pokazuje też konstrukcja list do PE) mocno zależy na zwycięstwie. 

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Czas totalnej kohabitacji, czyli dlaczego nie ma chemii między Tuskiem a Dudą

Eurowybory: czy bezpieczeństwo zadziała jako mechanizm kampanijny?

Tusk wielokrotnie akcentował w ostatnim czasie sprawy bezpieczeństwa. Czy to zadziała?  Moim zdaniem do wyborców bardziej przemawia kategoria „zagrożenia”. Ona może być bardziej spersonalizowana. To może bardziej przemawiać w nurcie kampanii wyborczej jako takiej. Chociaż trzeba podkreślić oczywiście, że „bezpieczeństwo” jest jedną z podstawowych potrzeb. W kategoriach operacyjnych bardziej przemawia jednak kwestia „zagrożenia”, np. sprawy związane z serią niedawnych pożarów, chorobami, epidemiami, dezinformacją, fake newsami, szeroko pojętymi ryzykami w cyberprzestrzeni  mówi nam prof. Ewa Marciniak z Uniwersytetu Warszawskiego. To wszystko może być nośne w tej kampanii. Europa jako miejsce w niej, jako synonim bezpieczeństwa i bycia poza nią jako synonim zagrożenia. To jest ta walka dobra ze złem, na którą stawia Tusk  podkreśla prof. Marciniak. 

Eurowybory: bezpieczeństwo już się pojawiło 

Te wybory europejskie być może są o tym, czy w Polsce dzieci 1 września w ogóle pójdą do szkoły  mówił w 2014 roku premier Donald Tusk w trakcie kampanii przed eurowyborami. Jedną z osób, które pojawiły się wtedy w kampanii KO (był uczestnikiem jednej z konwencji), był Witalij Kliczko. To były ostatnie wybory wprost wygrane przez PO. I Tusk teraz liczy na to, że przesłanie dotyczące bezpieczeństwa oraz łączenie PiS zagrożeniem dla bezpieczeństwa będzie ważnym czynnikiem motywującym przed 9 czerwca 2024.

PiS ma nieco odmienną strategię. Po pierwsze, np. w trakcie niedawnej konwencji wyborczej Jarosław Kaczyński podkreślał, że premier Donald Tusk wcale nie jest gwarantem bezpieczeństwa. Po drugie, PiS kontynuuje zapoczątkowaną w kampanii samorządowej tematykę rozwoju, akcentując takie kwestie, jak CPK czy program dotyczący energetyki jądrowej. Po trzecie, PiS stawia na takie sprawy, jak Europejski Zielony Ład i sprzeciw wobec niego.  Liczymy, że Zielony Ład, CPK, ale też mocne listy ze znanymi posłami zapewnią kolejne zwycięstwo. Pewności oczywiście nie ma  podkreśla jeden z naszych rozmówców z Nowogrodzkiej. Jak słyszymy, badania dla PiS pokazują, że sama tematyka bezpieczeństwa nie wystarcza. I że wyborcy mają przekonanie, że największa partia opozycyjna jest wystarczająco wiarygodna, aby nie grało to wyraźnie na korzyść Donalda Tuska. Nasi informatorzy podkreślają też, że poza Zielonym Ładem z badań wynika, że niektórzy wyborcy obawiają się np. nowych europejskich podatków i wynikającego z tego potencjalnego zagrożenia dla suwerenności Polski. Zdaniem Nowogrodzkiej może być też potencjalnie jednym z ważniejszych czynników mobilizujących przed czerwcowymi wyborami. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Donald Tusk w Pałacu Prezydenckim mówił m.in. o TVP i sprawie sędziego Szmydta

Politycy PiS w rozmowach z „Rzeczpospolitą” podkreślają też (to akurat łączy sferę polityczną w Polsce), że eurowybory to wstęp do kluczowej i najważniejszej rozgrywki dotyczącej Pałacu Prezydenckiego. Decyzji politycznej władz partii o kandydacie na prezydenta PiS jeszcze jednak nie ma. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Sondaż: Czy dostęp do mediów społecznościowych powinien być dopiero od 16. roku życia?
Kraj
Chcą miliona nowych słupków na ulicach Warszawy. „To jedyny sposób ochrony przed dewastacją”
Kraj
Nerki spokojnie poczekają na przeszczep. Przełomowa technologia z Politechniki Warszawskiej
Kraj
Pfizer kontra Polska. Proces o szczepionki i 6 miliardów złotych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama