- Australijska polityka i plany, zasady, które tworzymy dla naszego kraju, są tworzone tutaj, w Australii, zgodnie z naszymi potrzebami i interesami - podkreślił premier Australii, Scott Morrison.
Morrison zapewnił, że nowe prawo nie jest wymierzone w żadne państwo, ale analitycy nie mają wątpliwości, że przyjęcie nowych przepisów jest związane z aktywnością Chin.
Na mocy nowego prawa minister spraw zagranicznych może zawetować każde porozumienie z obcym rządem jeśli może ono "niekorzystnie wpłynąć na stosunki Australii z innymi państwami" lub jest "niespójne z polityką zagraniczną Australii".
Nie jest wykluczone, że z takiego prawa weta australijski MSZ skorzysta w związku z przystąpieniem stanu Wiktoria do chińskiej inicjatywy Jedwabnego Szlaku - zdaniem Morrisona ta umowa osłabia możliwości rządu federalnego w zakresie kontrolowania polityki zagranicznej.
Morrison odmówił komentarza pytany o to, czy ta umowa zostanie zawetowana.
Umowy z chińskimi instytucjami wiążą też wiele australijskich uczelni, na których studiują - i płacą czesne - chińscy studenci.