Kobieta w ciężkim stanie leży w szpitalu. Prawdopodobnie będzie miała amputowane obie nogi.

Mundurowi szukali mężczyzny od soboty. W akcji brał udział policyjny śmigłowiec oraz psy tropiące.

Mężczyznę zatrzymano w Ściegnach, w jego rodzinnej miejscowości. Ukrywał się w domu kolegi. Gdy zobaczył funkcjonariuszy próbował uciec przez okno.

Policjanci przeszukali też mieszkanie Karola D. Tam znaleźli narkotyki. Sprawę już przekazano prokuraturze.

Mieszkańcy Ściegien mówią, że mężczyzna nie miał prawa jazdy. Zamierzał je dopiero uzyskać, a samochód dopiero niedawno kupił. Policja na razie tego nie potwierdza.

Zdaniem mundurowych to właśnie Karol D. siedział w sobotę wieczorem za kierownicą opla, który potrącił 68-letnią turystkę idącą poboczem z mężem i znajomymi.

Sprawca wypadku porzucił samochód i uciekł z miejsca wypadku, nie udzielając pomocy ofierze, ale dzięki autu policjanci szybko go ustalili. Jeszcze w niedzielę opublikowano wizerunek i nazwisko kierowcy.

Ranną kobietę śmigłowiec LPR-u zabrał do szpitala we Wrocławiu. Jej stan nadal jest ciężki. Lekarze rozważają amputację obu nóg.

Dziś Karol D. będzie przesłuchiwany. Usłyszy zarzuty spowodowania wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia, za co grozi mu do 12 lat więzienia.