#RZECZoPOLITYCE: Dorota Niedziela o upolitycznieniu Agencji Nieruchomości Rolnych
Wiceprzewodnicząca Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi skrytykowała organizację niedzielnej aukcji w Janowie Podlaskim. - Proszę spojrzeć na opinie: targ koński, wyprzedaż, likwidacja – mówiła posłanka Niedziela. Mówiła, że nie pojawili się na licytacji najwięksi hodowcy i szejkowie, którzy regularnie przyjeżdżali do Polski.
- Po raz pierwszy organizatorem była agencja nieruchomości rolnej współpracująca z Targami Poznańskimi – przypomniała posłanka Platformy.
- Ludzie, którzy opiekowali się tymi końmi po 15-20 lat byli załamani, płakali – opowiadała Niedziela. - Nikt nie chciał tych koni licytować – dodała.
Według posłanki organizacja była fatalna, jednego konia licytowano dwukrotnie, bo organizatorzy nie dopilnowali szczegółów. - Po zakończeniu licytacji nie było wiadomo kto kupił konia, do jakiego kraju on pojedzie – wymieniała błędy.
- Przeważnie to nasi oponenci są od stawiania podejrzeń, więc nie chcę tego robić – zaczęła Niedziela. Jej zdaniem sprawę powinna wyjaśnić prokuratura. - Istnieje obawa, że to były „słupy”, które podbijały stawki – mówiła posłanka.
W jej opinii zarzut pod adresem byłego prezesa stadniny Marka Treli się zemścił, bo pod wodzą nowego szefa padły dwie kolejne klacze. Niedziela mówiła, że straty można szacować na ok. 1 mln euro.
Posłanka mówiła, że patrząc przez jej specjalizację – rolnictwo – widać, że dochodzi do centralizacji władzy. - Wytłumaczono, że umowa z Targami Poznańskimi jest umową z tajemnicą handlową – mówiła, że nie mogła uzyskać szczegółowych danych w związku z organizacją aukcji.
Zapewniła jednak, że będzie chciała ustalić ile kosztowało zorganizowanie aukcji. - Wypowiedź rzecznika na koniec, że dobrze, iż sprzedaliśmy 16-letniego konia, który miał problem ze źrebieniem, to jest skandal – komentowała.
Jej zdaniem konieczny jest bilans zysków i strat zorganizowania całej aukcji.
Posłanka odniosła się też do aktywności księdza Jacka Międlara, który ostatnio w mocnych słowach komentował aktywność posłanki Nowoczesnej Joanny Scheuring-Wielgus. - Każda partia polityczna powinna to potępić, powinna zająć się tym prokuratura – mówiła Niedziela. - Ksiądz Jacek Międlar powinien trochę pobyć w Oświęcimiu i zobaczyć do czego prowadzi szerzenie nienawiści. Myślę, że ksiądz jest wykorzystywany politycznie przez narodowców – dodała.