Rzeczpospolita: Jak ocenia pan wizytę polskiego prezydenta w Kijowie? Jakie to ma znaczenie dla Ukrainy?
Wołodymyr Fesenko: Była to bardzo symboliczna wizyta, ponieważ Andrzej Duda był jedynym przywódcą z zagranicy, który przyjechał na nasze święto. Ale to nie tylko symbolika. Oczywiste jest to, że prezydenci Polski i Ukrainy zademonstrowali chęć utrzymania dobrych relacji, które nieco się ochłodziły w związku z tematem tragedii wołyńskiej i poświęconą temu uchwałą polskiego Sejmu. Wizyta prezydenta Dudy potwierdziła, że stosunki między Warszawą a Kijowem są wciąż partnerskie.