W 2016 roku MSZ chce wydać 61,5 mln zł na wsparcie sektora pozarządowego. W tym celu opracowało program współpracy z organizacjami pozarządowymi na lata 2016–2017. Choć resort wspiera sektor od lat, taki dokument powstał po raz pierwszy.

Dlatego w jego konsultacjach chciała wziąć udział Grupa Zagranica, stowarzyszenie kilkudziesięciu organizacji, m.in. Amnesty International, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Polskiej Akcji Humanitarnej. – Zależało nam, by program oprócz konkursów grantowych przewidywał inne wsparcie dla organizacji pozarządowych, np. szkolenia kadr – mówi Magdalena Trojanek z Grupy Zagranica.

Jednak ani jej stowarzyszenie, ani jakakolwiek inna organizacja nie wzięły udziału w konsultacjach. Z programu współpracy, który przyjęło już MSZ, wynika, że „w okresie 30 dni nie wpłynęły uwagi ani pytania o program".

Powód? Grupa Zagranica wysłała list otwarty do MSZ, w którym zauważa, że ogłoszenie o konsultacjach zostało umieszczone na stronie internetowej ministerstwa pod mylącym adresem. Miał sugerować, że jest to oferta sprzedaży samochodu.

Resort dyplomacji informuje „Rzeczpospolitą", że choć adres widoczny w pasku przeglądarki był mylący, pomyłki nie było w najważniejszym miejscu, czyli tytule ogłoszenia na stronie MSZ. „Osoby zainteresowane miały możliwość zapoznania się z ogłoszeniem" – odpowiada Biuro Rzecznika Prasowego.

Czy rzeczywiście na ogłoszenie dało się łatwo trafić? Dziś trudno to ocenić, bo Grupa Zagranica o konsultacjach dowiedziała się po terminie. – Dotychczas najważniejsze informacje dotyczące sektora pozarządowego MSZ wysyłało e-mailami i zamieszczało na stronie PolskaPomoc.gov.pl. Tym razem tak się nie stało – mówi Trojanek.

Dodaje, że w ramach konsultacji program wywieszono też w gmachu MSZ. Problem w tym, że do środka można wejść tylko z przepustką.

Co zawiera program? Zakłada m.in. „podniesienie poziomu akceptacji dla polskiej polityki zagranicznej" oraz „promocję problematyki ochrony praw człowieka i demokracji". Choć ma ogólny charakter, opozycja uważa, że jego konsultacje nieprzypadkowo przeprowadzono w mało przejrzysty sposób.

– Rząd PiS ma swoje ulubione organizacje pozarządowe. Chciałby tylko z nimi współpracować i konsultować dokumenty – mówi Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Przypomina, że w maju w niejasnych okolicznościach partnerem MEN została fundacja Karoliny i Tomasza Elbanowskich. W ubiegłej kadencji wspólnie z PiS krytykowali oni rząd PO za obniżenie wieku szkolnego, a teraz mają pomóc w podziale ponad 5 mln zł z funduszy unijnych.

Kontrowersyjne rozstrzygnięcia konkursów zapadły też w MSZ. W lutym fundacja o. Tadeusza Rydzyka Lux Veritatis otrzymała 200 tys. zł w konkursie „Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej". W lipcu toruńska Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej wywalczyła kolejne 700 tys. zł.

– PiS spłaca długi z kampanii – twierdzi Lubnauer. MSZ odpowiada, że konkursy organizowane są w sposób przejrzysty. Biuro Rzecznika informuje, że organizacje pozarządowe mogą pracować w komisjach konkursowych lub obserwować ich posiedzenia.

Problem w tym, że według Grupy Zagranica od kilku miesięcy nie jest ona zapraszana do obserwowania postępowań. Stowarzyszenie oczekuje wznowienia konsultacji programu współpracy MSZ z organizacjami pozarządowymi. Spytaliśmy resort dyplomacji, czy są na to szanse, ale nie dostaliśmy odpowiedzi.