Gruzińska policja poinformowała w niedzielę rano, że wszczęła śledztwo w sprawie śmierci na podstawie artykułu 115 Kodeksu karnego, dotyczącego podżegania do samobójstwa. Dokładna przyczyna śmierci nie została jeszcze ustalona. Policja poinformowała, że potrzebne jest do tego przeprowadzenie sekcji zwłok.

Laszkarawa został zaatakowany przez zwolenników skrajnej prawicy, gdy relacjonował ich atak na biuro organizatorów Parady Równości. Marsz został ostatecznie odwołany. Operator został pobity w centrum Tbilisi, tuż przed budynkiem gruzińskiego parlamentu.

Miranda Baghaturia, dziennikarka telewizji Pirveli, która pracowała z Laszkarawą, gdy doszło do zdarzenia, opowiadała, że mężczyzna „przez dwadzieścia minut był bezlitośnie bity”. Sama również ucierpiała w zdarzeniu, gdy odciągnięto ją od operatora. Jak mówiła, krzyczała, by „nie zabijać” mężczyzny, ale Laszkarawa został odciągnięty w drugą stronę i zniknął jej z zasięgu wzroku.

Laszkarawa w wyniku pobicia doznał złamania kości twarzy i wstrząsu mózgu.

5 lipca, w czasie zamieszek, zaatakowanych zostało co najmniej 53 dziennikarzy - zarówno werbalnie jak i fizycznie. Gruzińskie MSW poinformowało jak dotąd o aresztowaniu 19 osób w związku ze zdarzeniem, z czego 16 osób za przemoc wobec dziennikarzy i uniemożliwianie im pracy.