Jaki odniósł się do komentarzy w sprawie powołanej komisji weryfikacyjnej w sprawie reprywatyzacji. Zdaniem wiceministra pojawiło się wiele przekłamań. - Używa się argumentu, że chcemy wzruszać decyzję sądu. Nie. Konia z rzędem temu, kto wskaże, którą kamienicę zwrócono decyzją sądu. Następowało do decyzją administracyjną - powiedział w Polsat News.
Gość programu wymienił również trzy kroki, które będzie mogła podjąć komisja. Będzie to:
- uznanie, że decyzja o zwrocie była prawidłowa.
- uznanie, że była nieprawidłowa i dokonanie wpisy do księgi wieczystej, który uniemożliwi dalsze sprzedaż. Będzie to dotyczyło sytuacji, gdy nieruchomość będzie posiadaniu pośrednika.
- uznanie, że decyzja była nieprawidłowa, a nieruchomość jest w rękach osoby trzeciej. Komisja będzie mogła zarządzić rekompensatę. Będzie ona dotykała osoby, która zarobiła na nieruchomości.
- Komisja oraz osoby trzecie będą miały prawo zgłosić każdy wniosek, również dotyczący spraw, które działy się przed rządami Platformy. Będzie też funkcjonowała społeczna rada, takich "przysięgłych", składająca się z członków ruchów lokatorskich i społecznych mających duże zasługi w ujawnianiu patologii reprywatyzacyjnej. Oni będą mieli szczególe uprawnienia - mówił Jaki.
- Chcemy pokazać, że państwo nie będzie teoretyczne, że nie będzie przegrywało z różnymi mafiami - dodał.