Policjanci zatrzymali kobietę chwilę po tym, jak uczestniczyła w kolizji i uciekła z miejsca zdarzenia.

- Prokurator okręgowy w Bydgoszczy niezwłocznie po zapoznaniu się z okolicznościami tego zdarzenia podjął decyzję o zawieszeniu tej pani w obowiązkach służbowych i niezwłocznym odsunięciu jej od tych obowiązków - mówi „Rzeczpospolitej” Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

Jest już również przesądzone, że pijana asesor straci pracę.

- W oparciu o przepisy o prokuraturze asesor zostanie zwolniona ze służby – dodaje rzeczniczka prokuratury.

Incydent z udziałem pijanej asesor miał miejsce ok. godziny 11. w Inowrocławiu. Doszło tam do zderzenia dwóch samochodów, a jednym z pojazdów kierowała miejscowa asesor prokuratury.

Prowadząca auto kobieta spowodowała kolizję ponieważ próbowała skręcić w lewo z pasa, który nakazuje jazdę na wprost. Asesor nie czekając na przyjazd policji, uciekła z miejsca zdarzenia. Policja jednak szybko odnalazła kobietę. Po zbadaniu alkomatem okazało się, że ma 2,84 promila alkoholu we krwi.

- Nie wyobrażam sobie innej sytuacji, jak wydalenie kobiety z zawodu – mówił Sławomir Głuszek z Prokuratury Rejonowej w Inowrocławiu w rozmowie z Radiem RMF.

Decyzja przełożonych była błyskawiczna, zapadła jeszcze w poniedziałek, a więc w dniu zdarzenia.

Ze zwolnieniem asesor - jak dowiaduje się "Rzeczpospolita" – nie będzie problemu. Procedura  zwolnienia asesora, z którym zawiera się umowę na czas określony, jest łatwiejsza, niż w przypadku prokuratora, którego nominacja jest dożywotnia.