Reklama

Fałszywy dyplomata psuł relacje Turcji z Nigerią

Turecka ambasada w Nigerii zdecydowanie zaprzeczyła, jakoby władze tego kraju wspierały secesjonistyczne dążenia przedstawicieli ludu Igbo zamieszkującego południowo-wschodnią część kraju.

Aktualizacja: 17.09.2017 05:26 Publikacja: 17.09.2017 05:10

Fałszywy dyplomata psuł relacje Turcji z Nigerią

Foto: Fotolia.com

To reakcja na pojawienie się nagrania, na którym Abdülkadir Erkahraman, obywatel Turcji podający się za dyplomatę, wyraził poparcie dla secesjonistów i obrażał prezydenta Nigerii Muhammadu Buhariego.

Nagranie rozwścieczyło Nigeryjczyków i pociągnęło za sobą apele do rządu, by ten zbadał sprawę rzekomego dyplomaty.

W sobotnim oświadczeniu od działań Erkahramana odcięła się turecka ambasada.

"Abdülkadir Erkahraman nie jest ani dyplomatem, ani urzędnikiem, ani żadnym innym oficjalnym reprezentantem tureckiego rządu" - głosi oświadczenie wydane przez turecką placówkę w Abudży.

"Rząd Turcji wspiera integralność terytorialną i jedność polityczną Republiki Nigerii. Co za tym idzie Turcja nigdy nie wspiera żadnych secesjonistycznych ruchów wymierzonych w Republikę Nigerii" - czytamy w oświadczeniu.

Reklama
Reklama

Do oderwania od Nigerii terenów, na których w czasie wojny domowej w Nigerii w latach 1967-1970 istniała samozwańcza Republika Biafry, dążą secesjoniści skupieni wokół organizacji pod nazwą Rdzenni Mieszkańcy Biafry (IPOB). Władze Nigerii uważają tę organizację za "brutalną grupę terrorystyczną".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Liczenie szabel w Sejmie. Początek przebudowy sceny politycznej
Kraj
Czy cmentarz w Otwocku kryje masowy grób żołnierzy AK? Sensacyjny post prezydenta miasta
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama