Denis Urubko w sobotę rano samotnie i bez poinformowania kierownictwa wyprawy rozpoczął próbę ataku szczytowego. Nie wziął ze sobą radiotelefonu.
Dziś rano Krzysztof Wielicki, kierownik narodowej wyprawy na K2 przekazał, że Urubko zrezygnował z ataku i wraca do bazy.
- Myślę, że będą wyciągane jakieś konsekwencje, ale nie chcę wypowiadać się za kierownictwo wyprawy - mówił Michał Leksiński, rzecznik polskiej wyprawy na K2, komentując informacje o schodzeniu z góry Denisa Urubki.
Po powrocie do bazy Urubko poinformował, że opuszcza Zimową Wyprawę na K2.
"Decyzja ta została zaakceptowana przez uczestników wyprawy, którzy nie widzieli dalszej możliwości współpracy z Denisem po jego samodzielnej próbie zdobycia wierzchołka" - czytamy na profilu Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera.