Jak podaje Radio ZET, władze są gotowe przekazać uchodźcom namioty, łóżka polowe, środki higieny osobistej, a także w razie potrzeby żywność i leki. W nocie spytano również o inne potrzeby koczujących w okolicach Usnarza Górnego.
"przypadku zgody strony białoruskiej, wjazd konwoju realizowanego przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych na terytorium Białorusi zaplanowany zostanie przez najbliższe przejście graniczne i dotrze najkrótszą drogą do miejsca, w którym przebywają imigranci" - czytamy w nocie.
Białoruś potwierdziła otrzymanie noty, strona polska obecnie oczekuje na reakcję Mińska.
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz poinformował, że w dyplomacji nie ma określonych terminów, które regulują czas na udzielenie odpowiedzi na taką notę.
Na granicy polsko-białoruskiej koczuje obecnie 24-osobowa grupa uchodźców. Od niemal dwóch tygodni pilnowana jest przez służby graniczne obydwu stron.
Polskie wojsko ani Straż Graniczna nie dopuściły do nich ani lekarza, ani prawników. Argumentem ma być fakt przebywania uchodźców na terenie Białorusi.