Reklama
Rozwiń
Reklama

Zeznają przeciw Małkowskiemu

Prokuratura ma już trzy wnioski o ściganie prezydenta Olsztyna. Przesłuchiwane będą kolejne urzędniczki ratusza

Publikacja: 28.02.2008 08:10

Według nieoficjalnych informacji „Rz” białostocka prokuratura prowadząca sprawę olsztyńskiej seksafery ma już zeznania co najmniej czterech kobiet. Trzy z nich, jak twierdzą nasi rozmówcy, złożyły wnioski o ściganie prezydenta Czesława Małkowskiego. – Dla dobra sprawy nie udzielamy żadnych informacji. Nie mogę nic potwierdzić – mówi Adam Kozub, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

Ale ze źródeł zbliżonych do śledztwa wiemy, że prokuratura posiada już wnioski o ściganie Małkowskiego. Pierwszy dotyczy molestowania. Prezydent miał żądać od urzędniczki „czynności seksualnej” za podpisanie dokumentu.

Drugi wniosek, jak twierdzą nasi informatorzy, złożyła w poniedziałek Anna, główna bohaterka naszego tekstu „Skandal w magistracie”, po którym sprawą zainteresowali się śledczy. Kobieta była przesłuchiwana przez ponad dziesięć godzin. Zeznania zakończyła złożeniem wniosku o ściganie prezydenta za gwałt i molestowanie. Małkowski miał ją zgwałcić rok temu, kiedy była w zaawansowanej ciąży. Wcześniej śledztwo w tej sprawie prowadziła już olsztyńska prokuratura – zostało umorzone, bo Anna nie podała nazwiska sprawcy.

Prokuratura ma też zeznania interesantki, która prosiła o pomoc Małkowskiego, gdy był jeszcze przewodniczącym Rady Miasta. Miał wówczas napastować ją w jej domu. – Gdyby nie córka, pewnie by mnie zgwałcił – opowiadała nam kobieta. Wczoraj złożyła wniosek o ściganie prezydenta za usiłowanie gwałtu. Prokuratorzy mają też nagranie rozmowy tej kobiety z Małkowskim. Interesantka mówi w niej, że złoży skargę na prezydenta Jolancie Kwaśniewskiej. – Nie strasz mnie. Ci, co tak robili, źle skończyli – odpowiada Małkowski.

Jak dowiedziała się „Rz”, prokuratorzy przesłuchali jeszcze jedną urzędniczkę ratusza, którą Małkowski, używając siły, miał dotykać w intymne miejsca. Opamiętał się dopiero, kiedy dostał od urzędniczki w twarz. W najbliższym czasie śledczy zamierzają przesłuchać kolejne urzędniczki.

Reklama
Reklama

Małkowski we wtorek wziął udział w programach TVP Info „Opinie” i „Uwaga” TVN. Twierdził, że za publikacjami na jego temat stoi Stowarzyszenie Olsztyn bez Czesława Małkowskiego. Ale takiej instytucji nie ma. Stowarzyszenie nazywa się Olsztyn bez Cenzora. – Prezydent nie wie już, co ma wymyślić, to opowiada takie brednie – mówi Paweł Abramski, były senator AWS i założyciel stowarzyszenia.

Małkowski wczoraj pojawił się na sesji i powiedział, że idzie na dwudniowy urlop. Radni sami potem podjęli uchwałę o wysłaniu go na zaległy urlop. – Pozwala nam na to prawo – mówi Waldemar Zwierko, szef klubu radnych PiS i inicjator uchwały.

Seksafera w olsztyńskim magistracie

To „Rzeczpospolita” 21 stycznia ujawniła, że prezydent Olsztyna Czesław Małkowski mógł molestować urzędniczki ratusza. Jedna z nich powiedziała nam, że zgwałcił ją w zeszłym roku, gdy była w zaawansowanej ciąży. Następnego dnia pisaliśmy, że posiadamy wulgarne nagranie rozmowy prezydenta z jego podwładną. Po naszej publikacji prokuratura wszczęła śledztwo. 14 lutego „Rz” donosiła, że śledczy przesłali do ratusza pismo, w którym proszą o teczki personalne urzędniczek. List trafił na biurko prezydenta, mimo że prokuratura obiecała kobietom zachowanie anonimowości. W ten sposób Małkowski zapoznał się z danymi osób, które mogłyby przeciw niemu zeznawać.

cyb

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora" m.kowalewski@rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama