Reklama

Sejmowe śledztwo wydłużone o rok albo więcej?

Zaskakujący efekt spotkania posłów z prokuratorami. Być może trzeba będzie wydłużyć prace komisji

Publikacja: 07.04.2010 04:26

Posłowie z komisji śledczej spotkali się wczoraj z prokuratorami, którzy badają aferę hazardową. W osłupienie wprawiła ich informacja, którą od nich usłyszeli. A mianowicie, że w najbliższym czasie nie otrzymają żadnych materiałów operacyjnych dotyczących afery.

Dlaczego? Posłowie dowiedzieli się, że wyprzedzają prokuratorów, jeśli chodzi o badanie samego procesu legislacyjnego. Prokuratura jest jednak dużo dalej, jeśli chodzi o badanie ewentualnej odpowiedzialności za naruszenie prawa przez bohaterów afery hazardowej.

Członkowie komisji natychmiast zaczęli się zastanawiać, czy nie należałoby zawiesić jej prac do czasu zakończenia działań prokuratury. W przeciwnym razie ustalenia komisji będą niepełne. To może oznaczać konieczność wydłużenia prac komisji, a być może rozszerzenia zakresu jej działania.

Jak podkreśla wiceprzewodniczący komisji Bartosz Arłukowicz (Lewica): – Przed nami trudna decyzja, co dalej. Bez całości materiałów z prokuratury rzetelna analiza naszych ustaleń jest niemożliwa.

Jednak czekanie na ustalenia prokuratury może trwać rok, a nawet dłużej.

Reklama
Reklama

Przewodniczący komisji śledczej Mirosław Sekuła (PO) uważa, że jeśli komisja ograniczy się do tego, o czym mówi obecnie obowiązująca uchwała Sejmu powołująca komisję, czyli badania samego procesu legislacyjnego, to problemu nie ma.

– Dla mnie sprawa jest jasna. W sprawie przebiegu procesu legislacyjnego mamy już prawie pełną wiedzę. Możemy więc przystąpić do pracy nad sprawozdaniem i zakończyć prace w terminie – uważa Sekuła. – Ale jeżeli decyzje polityczne Sejmu będą inne, to ja się temu podporządkuję.

Takie stanowisko krytykuje członek komisji Zbigniew Wassermann z Prawa i Sprawiedliwości.

– Możemy się pochylić nad formalną stroną stanowienia prawa, nie mając przesłanek do stwierdzenia, dlaczego wystąpiły nieprawidłowości – podkreśla. – Ale bez dostępu do stenogramów z podsłuchów i opracowanych billingów nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy były one wynikiem braku profesjonalizmu czy też umyślnych działań.

Kiedy więc zapadnie decyzja, co dalej z komisją śledczą? Tego na razie nie wiadomo. Powinno się to jednak rozstrzygnąć w najbliższych tygodniach, ponieważ obecna uchwała Sejmu mówi, że komisja działa do końca kwietnia. Ewentualne wydłużenie jej prac czy rozszerzenie ich o nowe wątki będzie musiał uchwalić cały Sejm.

Wczoraj przed komisją śledczą ponownie stanął odpowiedzialny w Kancelarii Premiera za służby specjalne Jacek Cichocki, sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych. Jego przesłuchanie tym razem było tajne. W zgodnej ocenie posłów nie przyniosło żadnego przełomu.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama