Reklama
Rozwiń
Reklama

Uwaga! zmiana czasu

O godzinie 3.00 w nocy wskazówki zegarów powróciły na godzinę 2.00, a tym samym przeszliśmy z czasu letniego na zimowy. Dziś możemy spać o godzinę dłużej. Do czasu letniego wrócimy w ostatnią niedzielę marca przyszłego roku

Aktualizacja: 28.10.2007 08:54 Publikacja: 27.10.2007 20:26

Uwaga! zmiana czasu

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Jeśli na tę noc zaplanowaliśmy podróż pociągiem czy autobusem, to musieliśmy się liczyć z 60-minutowym postojem. Przewoźnikom nie opłaca się zmieniać rozkładów jazdy, więc zatrzymują ruch.

Jeszcze kilka lat temu pociągi stawały w szczerym polu. Ale czasy się zmieniły. W tym roku, żeby umożliwić pasażerom skorzystanie z barów i toalet, postoje przewidziano na stacjach. – Dlatego nie wszystkie pociągi zatrzymają się o trzeciej, tylko dojadą do najbliższego dworca – wyjaśnia Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP Przewozy Regionalne.

I tu może ich czekać rozczarowanie, bo większość barów czy restauracji będzie zamknięta. – Właścicielami bufetów na dworcach są prywatne osoby, więc tylko od nich zależy, czy je otworzą dla naszych pasażerów – przyznaje Kurpiewski.

W całej Polsce o godz. 3 w drodze miało być 17 pociągów, w tym 14 pospiesznych. Z Warszawy jechały np. do Szczecina, Gdyni, Rzeszowa.

Postoje miały też autobusy. – Z Warszawy Zachodniej tej nocy wyjedzie pięć naszych wozów, głównie do kurortów: Lądka-Zdroju, Zakopanego, Szklarskiej Poręby. Będą mieć na trasie godzinny postój. W polu raczej się nie zatrzymają, tylko dojadą do najbliższych przystanków – przyznawał Jerzy Rogala z PPKS w Warszawie.

Reklama
Reklama

W stołecznej komunikacji postojów nie było. Autobusy nocne i metro powtórzyły kursy z godziny drugiej.

Zegar tarczowy na szczycie Pałacu Kultury i Nauki to tradycja wspierana najnowszymi osiągnięciami techniki. Przekonać się o tym można w czasie każdorazowej zmiany czasu – jego wskazówki same się przesuwają.

Z satelity zostaje wysłany sygnał, który uruchamia mechanizm elektryczny umieszczony przy wskazówkach. I on je przestawia – wyjaśnia Krzysztof Markowski, dyrektor techniczny PKiN. – Trwa to kilkanaście sekund. My w ogóle nie ingerujemy.

Ten skomplikowany mechanizm wart jest około 1,5 mln złotych. Zarząd pałacu dostał go w prezencie od Telefonii Polskiej. Firma zamontowała w czasie przełomu milenijnego.

Czasomierz na PKiN jest jednym z największych zegarów wieżowych na świecie. W Europie zwycięża jako najwyżej umieszczony zegar (wysokość pałacu: 230,68 m – do wierzchołka iglicy, 167,68 – bez iglicy). Posiada wspólny mechanizm i cztery tarcze. Każda jest osobno napędzana prądem z sieci i ma 6 metrów średnicy.

– Duże są również jego wskazówki. Ale i tak czasem po stronie zachodniej potrafi je zatrzymać wiatr – przyznaje dyrektor Markowski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama