Obrączki lub bransolety oraz cały system dozorujący, który pozwoli im odbywać wyrok na wolności, ma zbudować konsorcjum: Comp Safe Support SA (lider), Centrum Weryfikacji Alarmów Terminal i PHU Elproma z Warszawy i Piaseczna.
Resort ogłosił wczoraj wyniki jednego z najważniejszych przetargów ostatnich lat. Oferta konsorcjum uzyskała najwięcej punktów i została uznana za najkorzystniejszą pod względem ceny. Ma zbudować system za 225 mln zł – resort dopuszczał kwotę nawet 300 mln zł.
Pierwsi skazani (na kary do roku więzienia, pod warunkiem że odbyli połowę wyroku) otrzymają elektroniczne obrączki we wrześniu 2009 r. – Docelowo elektroniczny dozór jest obliczony na 15 tys. osób rocznie, ale w pierwszym okresie chcemy nim objąć trzy tysiące – mówi wiceminister sprawiedliwości Łukasz Rędziniak.
Skazany, który będzie nosił obrożę na przegubie ręki lub kostce, mógłby poruszać się tylko w wyznaczonych rejonach, np. na odcinku z domu do pracy. Obrączka umożliwi skontrolowanie, czy przestrzega zakazu zbliżania się np. do mieszkania ofiary czy stadionu. O nieprzestrzeganiu powiadamiany ma być kurator sądowy. W razie łamania warunków skazany wróci za kraty.