Reklama

Wyrok za idealizm czy wyłudzenie

Sąd umorzył postępowanie wobec lekarki, która wypisywała bezpłatne recepty dla bezdomnych. Powód? Znikoma społeczna szkodliwość czynu

Publikacja: 19.11.2009 13:38

Wyrok sala przyjęła oklaskami. Sąd uznał, że nawet jeśli Ilona Rosiek-Konieczna bezprawnie wystawiała recepty, czyniła to z dobrego serca.

Doktor Rosiek-Konieczna, którą media okrzyknęły "Janosikową", została oskarżona o to, że od grudnia 1998 r. do grudnia 1999 r. wystawiła ponad 2 tys. w pełni refundowanych recept dla inwalidów wojennych osobom niemającym do tego uprawnień. W ten sposób wyłudziła od NFZ ponad 101 tys. zł.

Lekarka nie zaprzeczyła, że wypisywała bezpłatne recepty, w tym dla własnej matki, bo ta jako inwalida wojenny miała prawo do darmowych leków. – Bezpłatne leki ratowały zdrowie i życie ubogich – broniła się. Ale nie zgodziła się ze stwierdzeniem, że robiła to w celu wyłudzenia pieniędzy. – Po prostu leczyłam bezdomnych – powiedziała.

Choć teoretycznie groziło jej do ośmiu lat więzienia, prokurator ze względu na kierujące nią motywy wniósł o nadzwyczajne złagodzenie kary i ograniczenie wolności w postaci pracy społecznej na rzecz fundacji, w której pracuje. Odszkodowania za poniesione straty domagał się NFZ.

Obrońcy chcieli jej uniewinnienia i wskazywali, że działała ze szlachetnych pobudek, bo ustawa o zawodzie lekarza mówi, że najwyższym nakazem etycznym lekarza jest dobro chorego.

Reklama
Reklama

– Ten wyrok to triumf sprawiedliwości – powiedział mecenas Edward Pabian, obrońca lekarki. Ale dodaje: – Gdybym zalecił wszystkim wypisywanie recept w taki sposób, z pewnością bym przesadził.

Wyrokiem zachwycona jest Małgorzata Kopacz, jedna z podopiecznych doktor "Janosikowej". Choruje na nadciśnienie i padaczkę poalkoholową. – To wielkie święto dla nas. Będziemy się modlić – mówiła o ludziach z hostelu, który lekarka prowadzi.

Rosiek-Konieczna, pytana, czy zrobiłaby to po raz drugi, mówi, że w dzisiejszym stanie rzeczy nie. Ale: – Lekarze wciąż mają problemy z przepisami. I dziś muszą czasem dokonywać trudnych wyborów.

Podziękowała też wielu koleżankom po fachu, które zeznawały w jej obronie.

Jolanta Pulchna, rzecznik małopolskiego NFZ, mimo że dostrzega szlachetne intencje lekarki, mówi: – Nie mamy wątpliwości, że pani doktor złamała prawo i wyłudziła publiczne pieniądze.

Prokuratura nie zdecydowała jeszcze, czy od decyzji sądu będzie się odwoływać. NFZ też nie wie, czy nadal będzie się domagał zwrotu pieniędzy

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama