[b]MTV w przyszłym roku otworzy w Polsce cztery nowe stacje, w tym nowy kanał dla kobiet i nowy kanał dla mężczyzn. Czy podział programów telewizyjnych ze względu na płeć się sprawdza?[/b]
[b]Łukasz Szurmiński:[/b] Tworzenie stacji tematycznych zaczęło się kilka lat temu. To jest kolejny etap. Kiedyś je wydzielano nie patrząc na płeć. Dziś widzowie bardziej się zatomizowali i poszerzanie oferty idzie dalej. Jednak gdy patrzy się na ofertę programów męskich, to jest w nich wiele rzeczy, które mogą też zainteresować kobiety.
[b]A w drugą stronę? Czy mężczyzna będzie śledził z zainteresowaniem programy kobiece?[/b]
Męskie kanały są bardziej zróżnicowane. W kobiecych mamy rozmowę przy kawie o tym, jak czujemy się w związkach. I modę. Tym trudniej zainteresować mężczyznę.
[b]Czy to nie jest seksizm? Kobieta ogląda tylko modę, seriale, jak rozwiązać problemy damsko-męskie i jak dobrze prowadzić dom.[/b]
To zgodne ze zdrowym rozsądkiem. Niestety, część kobiet trudno jest zmusić do zainteresowania się polityką czy samochodami. A facet nie będzie na masową skalę oglądał seriali brazylijskich. Tutaj chodzi o masowość. Nawet jeśli znajdziemy jednego mężczyznę, który lubi to co kobiety, to nikt nie stworzy dla niego specjalnej telewizji. Ludzie głosują pilotami.
[b]Jednak takie kanały jak TVN Meteo czy Kuchnia TV trafiają do obu płci.[/b]
Część oferty tematycznej można podzielić ze względu na płeć, ale pogody po prostu się nie da. No chyba żebyśmy zaproponowali, żeby w programach dla kobiet pogodę prezentowali przystojni skąpo ubrani mężczyźni, a pogodę dla mężczyzn – skąpo ubrane kobiety.
[b]Czy to oznacza, że proces tworzenia kanałów tematycznych będzie się rozwijał?[/b]
Stacji tematycznych będzie przybywać. Zawsze będzie grupa osób, dla których atrakcyjne są telewizje ogólnotematyczne, jednak nawet z nich zaczynają znikać programy, które są adresowane do bardziej wymagających widzów. TVN wycofuje się na przykład z informacji i publicystyki.