[b]"Nasz Dziennik" zarzuca Radzie Etyki Mediów "sfabrykowanie bezpodstawnego oskarżenia za nieistniejącą w rzeczywistości publikację dotyczącą telefonu jednego z oficerów BOR". [/b]
[b]Magdalena Bajer:[/b] Sobotnie oświadczenie rady było przemyślane, przyjęte przez większość rady. "Nasz Dziennik" podał informacje o katastrofie smoleńskiej, że pewne osoby przeżyły. I była tam mowa o borowcu, tylko bez nazwiska, ale każdy mógł się domyślić.
[b]Kierownictwo gazety twierdzi, że takiego tekstu nigdy nie publikowało... [/b]
Czytałam artykuł w "Gazecie Polskiej" i koledzy powiedzieli mi, że w "ND" był podobny tekst. Mamy do siebie zaufanie.
[b]Nie widziała pani publikacji, którą REM skrytykowała? [/b]
Przejrzałam kilka ostatnich publikacji "Naszego Dziennika", ale ich nie czytałam.
[b]W czwartek w "Naszym Dzienniku" był tekst odnoszący się do wypowiedzi Edmunda Klicha udzielonej rosyjskiej prasie, że niektórzy pasażerowie zmarli dopiero jakiś czas po katastrofie. Ale nie było w nim mowy o żadnych telefonach. [/b]
Takie publikacje są szkodliwe i naganne, bo sensacyjne hipotezy, które bulwersują ludzi, nie mogą być wysnuwane przez dziennikarzy bez dokumentacji i dowodów. Klich zdementował publikacje w rosyjskiej prasie. Informacje o rzekomych telefonach od męża zdementowała też wdowa po borowcu.
[b]Rada nie powinna przeprosić "Naszego Dziennika"? [/b]
Ale przepraszać nie mamy za co. Chodziło nam o teksty dotyczące tego, co się rzekomo działo tuż po katastrofie.
[b]Jednak przywołujecie w oświadczeniu konkretny przykład borowca, o którym "Nasz Dziennik" nigdy nie pisał. [/b]
Trochę nieprecyzyjnie napisaliśmy, że obie gazety podały ten przykład. Wyjaśnimy tę sprawę.
[b]Czemu REM nie chciała się zająć sprawą słów o "prawdziwych Polakach", które TVN przypisał prezesowi PiS? Postulowała o to Teresa Bochwic, członek rady. [/b]
Bo stacja przeprosiła.
[b]Nie przeprosiła, tylko sprostowała. [/b]
Przeprosiła. Słyszałam, jak pani Pochanke w "Faktach" przepraszała. Ale nawet jeśli tylko sprostowali, to nie mamy podstaw, by podejrzewać TVN o złą wolę.
[b]„Magdalena Bajer w sprawach etyki powinna zamilknąć raz na zawsze", czytamy w "Naszym Dzienniku". [/b]
Nie "Nasz Dziennik" powierzył mi uczestnictwo w REM i nie on będzie o tym decydował. Niech zgłosi ten wniosek do Konferencji Mediów Polskich. Proszę bardzo.
[i]rozmawiała Kamila Baranowska[/i]