Reklama
Rozwiń
Reklama

Z samolotu prosto do aresztu

Anglia i Hiszpania to kraje, z których policja ściąga najwięcej poszukiwanych za przestępstwa

Publikacja: 01.08.2012 21:48

Z samolotu prosto do aresztu

Foto: policja.pl

Gangsterzy poszukiwani nieraz przez lata i drobni przestępcy - na pokładzie rejsowych samolotów i wojskowych maszyn, w policyjnej asyście wracają do kraju. Co roku jest ich więcej.

Od stycznia do lipca tego roku, głównie z Anglii i Hiszpanii, ale też z krajów skandynawskich przewieziono do Polski drogą lotniczą 819 osób. W 2008 r. było ich 748, rok później 1127, a w roku ubiegłym - 1425. W tym może ich być jeszcze więcej.

36-letni Paweł U., poszukiwany listem gończym i dwoma europejskimi nakazami aresztowania od 1998 r., działał w gangu, który wymuszał pieniądze, dokonywał rozbojów, kontrolował agencje towarzyskie. Ofiary były zastraszane bronią, bite kijami bejsbolowymi. Uciekł za granicę, gdzie ukrywał się przez dwa lata. Aż CBŚ ustaliło, że jest w Wielkiej Brytanii. W tym roku w konwoju wraz z kilkunastoma innymi osobami wrócił prosto do aresztu.

Niedawno za kraty trafił też 30-latek, który w 2005 r. brał udział w napadzie na konwój w Połańcu. Po skoku zniknął. Kieleccy policjanci przy współpracy z irlandzką policją ustalili, że schronił się w Wielkiej Brytanii. Podobnie jak Wojciech B., podejrzany o zabójstwo i udział w gangu, który tam ukrywał się od 11 lat.

Przestępcy uciekają tam, gdzie - jak się im wydaje - najłatwiej wtopić się w tłum i gdzie Polaków jest najwięcej. Sądzą, że tam będą bardziej anonimowi. Ale dzisiaj nawet znaczącym gangsterom trudno się skutecznie ukrywać -  mówi „Rz" prof. Brunon Hołyst, kryminolog.

Reklama
Reklama

Przestępców ścigają policjanci z Zespołów Poszukiwań Celowych z KG Policji, komend wojewódzkich i od roku specjalna grupa pościgowa CBŚ.

Łapanych za granicą podejrzanych i skazanych jest tak wielu, że policja korzysta coraz częściej ze zbiorczych konwojów (uruchomiła je w 2008 r.). Są tańsze.

Średni koszt konwoju jednej osoby samolotem rejsowym wyniósł w zeszłym roku ok. 6,9 tys. zł, a w ramach konwoju zbiorczego 2,5 tys. zł - mówi Robert Horosz z KGP.

Z 726 osób, które w tym półroczu przywieziono do kraju, niemal pół tysiąca - wojskowymi samolotami w takich zbiorczych konwojach. Do transportu wykorzystuje się najczęściej samoloty typu CASA, Bryza, rzadziej wielkiego Herculesa. Na krótkich dystansach policyjne śmigłowce.

Stałe mosty powietrzne utrzymywane są z Londynem, skąd do Polski przybywa największa liczba konwojowanych, Madrytem przez Paryż i Holandią. Sporo osób przybywa też drogą lotniczą ze Skandynawii - dodaje Mariusz Sokołowski z KGP.

Ostatni konwój zbiorczy miał miejsce 31 lipca, samolotem CASA z Holandii zostało przywiezionych kilkunastu podejrzanych i skazanych. - Nie ma wśród nich tuzów przestępczego podziemia, ale głównie ludzie ścigani za drobne oszustwa i wyłudzenia - mówią policjanci.

Reklama
Reklama

Na sierpień - jak dowiedziała się „Rz" - już są zaplanowane cztery zbiorcze konwoje: z Anglii i Hiszpanii.

Coraz więcej złapanych za granicą to sprawcy drobnych przestępstw, w tym alimenciarze. - Wielu wydaje się, że nikt za alimenty nie będzie ich ścigał. Ale to też przestępstwo - przypominają śledczy.

Policja skutecznej wyłapuje ukrywających się, ale wpływ na coraz większą liczbę przywożonych do kraju ma fakt, że od tego roku procedura przekazywania przestępców krajom pochodzenia została uproszczona.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Kraj
Pomnik marszałka Focha stanie w Warszawie
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama