Reklama

Rzepliński: Nie można traktować człowieka jak "kawał mięsa"

Godność człowieka to jest właśnie sposób traktowania go w takiej sytuacji, kiedy jest podejrzany o straszny czyn - mówił prof. Andrzej Rzepliński, komentując opinię Rzecznika Praw Obywatelskich, który zarzuca policji niewspółmierne działania wobec zabójcy 10-letniej Kristiny.
Andrzej Rzepliński

Andrzej Rzepliński

Foto: tv.rp.pl

amk

Po brutalnym zabójstwie dziecka policja, zatrzymując Jakuba A. podejrzanego o tę zbrodnię zakuła go w tzw. kajdanki zespolone i prowadziła, niosąc niemal za wykręcone do tyłu ręce.

RPO w oświadczeniu zarzucił funkcjonariuszom stosowanie metod niewspółmiernych do sytuacji, gdyż zatrzymany nie stawiał oporu, a ich działania określił jako "niepotrzebne i pokazowe, stanowiący przykład manifestacji siły państwa wobec jednostki, do którego nie powinno dojść w demokratycznym państwie prawa".

Z opinią RPO zgadza się były prezes Trybunału Konstytucyjnego.

We wczorajszej "Kropce nad i" stwierdził, że nie broni Adama Bodnara, ale tego, czym rzecznik ma się zajmować i czym się zajmuje - obrona konstytucyjnych praw obywateli.

- Konstytucja mówi wprost: godność człowieka jest przyrodzona i niezbywalna - przypomniał Rzepliński.

Reklama
Reklama

Podkreślił też, że ta godność,  którą również Traktat Lizboński wymienia na czele wszystkich wartości,  oznacza także sposób traktowania człowieka podejrzanego o zbrodnię. I nawet człowiek taki jak Jakub A., podejrzany w momencie zatrzymania o straszny czyn, nie powinien być traktowany jak "kawał mięsa".

Profesor skomentował także wczorajszy wyrok TSUE dotyczący w sprawie wieku emerytalnego sędziów SN - Trybunał orzekł, że wprowadzone w Polsce przepisy są niezgodne z prawem unijnym.

Zdaniem Andrzeja Rzeplińskiego wyrok ten kompromituje przede wszystkim prezydenta Dudę, który w 2017 roku zawetował własny projekt, ale także ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, który "dowolnie powyrzucał sędziów sądów apelacyjnych, okręgowych czy rejonowych, poustawiał ich bez żadnej logiki i żadnego sensu".

- Chodziło o to, żeby się bali i żeby byli gotowi do orzekania zgodnie z oczekiwaniami władzy - stwierdził Rzepliński.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
wystawa
Fotografie burmistrzów za 23 tys. zł. „To autopromocja jednego samorządowca”
Kraj
Weekend pod znakiem słońca. Czy po nim wrócą dwucyfrowe mrozy?
Materiał Partnera
O magii spełniania marzeń
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama