To właśnie nietypowy pasażer jednośladu sprawił, że kierującym zainteresowali się policjanci ze Sławna w województwie zachodniopomorskim.

- Ani kierowca skutera, ani miś nie mieli na głowach kasków. Prowadzący powinien go posiadać – tłumaczą policjanci.

Mieli nosa. Jadący jednośladem mężczyzna był pijany. Alkomat wykazał prawie dwa promile w wydychanym powietrzu. – Pewnie wypity wcześniej trunek miał wpływ na kreatywność kierowcy - komentują policjanci.

Mężczyzna długo nie chciał powiedzieć policjantom, dlaczego na tylnym siedzeniu przewozi misia. W końcu przyznał się, że postanowił schować w nim narkotyki.

Policjanci, aby to sprawdzić, musieli rozpruć misia i go przeszukać. Znaleźli w nim biały proszek. Badania wykazały, że zabezpieczona substancja to amfetamina. W sumie znaleziono jej 1,35 grama.

21-latek został zatrzymany. Usłyszał już zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości oraz posiadania narkotyków. Grozi mu do trzech lat więzienia. A zniszczony miś jest teraz dowodem w sprawie.