Takie nietypowe wezwanie policjanci z Braniewa otrzymali w poniedziałkową noc. – Mężczyzna, który dzwonił do nas powiedział o awanturze z siostrą – opowiadają policjanci z Braniewa.
Funkcjonariusze nie zlekceważyli tego zgłoszenia. Pojechali na miejsce. Tam dowiedzieli się od mężczyzny, że nie może korzystać on z lodówki bo.... jego siostra zamknęła urządzenie na klucz.
Użyła do tego łańcucha i kłódki. – Brat podjadał jedzenie – tłumaczyła kobieta. Dzięki mediacji policjantów rodzeństwo doszło do porozumienia.
– Ta interwencja to przykład jednej z wielu, gdy patrol jest absorbowany do działań w sytuacji, która tak naprawdę nie wymagała jego obecności – mówi Anna Fic, rzecznik warmińsko-mazurskiej policji.
I radzi, że zanim wybierzemy numer alarmowy warto przemyśleć, czy sprawa, z którą dzwonimy wymaga obecności funkcjonariuszy.- Warto przemyśleć to zanim wezwiemy patrol – tłumaczy policjantka.