Takie nietypowe wezwanie policjanci z Braniewa otrzymali w poniedziałkową noc. – Mężczyzna, który dzwonił do nas powiedział o awanturze z siostrą – opowiadają policjanci z Braniewa.

Funkcjonariusze nie zlekceważyli tego zgłoszenia. Pojechali na miejsce. Tam dowiedzieli się od mężczyzny, że nie może korzystać on z lodówki bo.... jego siostra zamknęła urządzenie na klucz.

Użyła do tego łańcucha i kłódki. – Brat podjadał jedzenie – tłumaczyła kobieta. Dzięki mediacji policjantów rodzeństwo doszło do porozumienia.

– Ta interwencja to przykład jednej z wielu, gdy patrol jest absorbowany do działań w sytuacji, która tak naprawdę nie wymagała jego obecności – mówi Anna Fic, rzecznik warmińsko-mazurskiej policji.

I radzi, że zanim wybierzemy numer alarmowy warto przemyśleć, czy sprawa, z którą dzwonimy wymaga obecności funkcjonariuszy.- Warto przemyśleć to zanim wezwiemy patrol – tłumaczy policjantka.

Podkreśla, że wykręcając numer alarmowy taki jak 112, 999, 998, 997 powinniśmy robić to z rozwagą. – Gdy nadużywamy tych numerów możemy narazić się na odpowiedzialność karną. Za bezzasadne wezwanie służb grozi bowiem areszt, ograniczenie wolności, grzywna do 1,5 tys. zł – wylicza Anna Fic.