Mężczyzna rozwoził paczki na terenie gminy Olsztynek. Kiedy zatrzymał się, by doręczyć przesyłkę napadło na niego dwóch zamaskowanych mężczyzn.
Zaatakowali go gazem łzawiącym uderzyli metalową pałką. Po krótkiej szarpaninie kierowca wyrwał się napastnikom i uciekł. – Na głównej drodze zatrzymał samochód i zawiadomił policję – opowiada Anna Fic, rzecznik warmińsko-mazurskiej policji.
Napastnicy odjechali skradzionym busem. Ale niezbyt daleko. Po przejechaniu kilkuset metrów stracili panowanie nad pojazdem, wpadli w poślizg i wjechali do rowu. – Z niego nie udało się już im wyjechać – dodaje policjantka.
Porzucili więc skradzione auto i pieszo uciekli w kierunku miasta. Jak się okazało kurier nie odniósł poważniejszych obrażeń. Policjanci zabezpieczyli skradzionego busa oraz przewożone przesyłki kurierskie.
Z ustaleń mundurowych wynika, że w trakcie napadu napastnicy przez cały czas mieli na głowach kominiarki. Jednak mimo to, już po kilku godzinach od zdarzenia zatrzymano dwóch 21-latków Jarosława W. i Rafała W. mieszkańców Olsztyna.
- Byli zaskoczeni, gdy nad ranem do ich mieszkań zapukali policjanci. Obaj trafili do policyjnego aresztu – mówi Anna Fic.
Obaj mężczyźni usłyszeli zarzut rozboju. Przyznali się do zarzucanego czynu. Jak tłumaczyli, napad i kradzież busa z przesyłkami miał w konsekwencji wybawić ich z kłopotów finansowych.
Obu 21-latkom grozi nawet do 15 lat pozbawienia wolności.