Ciało dziewczyny znaleziono w niedzielę przed południem w gdańskim parku Haffnera, w dzielnicy Brzeźno. Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazały, że nastolatka zginęła od jednego ciosu zadanego ostrym narzędziem, prawdopodobnie nożem.
– Zgon nastąpił w wyniku uszkodzenia aorty i wątroby – mówi Monika Rutecka z prokuratury Gdańsk- Oliwa. Do zabójstwa doszło w sobotę wieczorem.
Wcześniej nastolatka, uczennica II klasy jednego z gdyńskich liceów wraz z koleżanką brała udział w otwartych wykładach z chemii na Uniwersytecie Gdańskim.
Po zajęciach dziewczyna wracała do domu jasnożółtym rowerem pasem nadmorskim. Po zbrodni rower zaginął, podobnie telefon Agaty. Jeszcze w sobotę ok. 15 napisała ona SMS -a do rodziców, że w domu będzie ok. 20. Potem już nie odezwała. Wiadomo, że o godz. 17.21 po raz ostatni była widziana przy hipermarkecie Real przy ul. Kołobrzeskiej w Gdańsku.
Policja i prokuratura biorą różne motywy zbrodni pod uwagę. Jednym z nich jest rabunek. – Ale nie jedyny – zastrzega prok. Rutecka. Policjanci mówią wprost, że ze wstępnych ustaleń wynika, że ofiara tego przestępstwa nie była przypadkowa.