Reklama

Hazard w internecie bez kontroli

Służba Celna nie radzi sobie ze ściganiem firm, które nielegalnie prowadzą hazard. Tropią za to graczy.

Aktualizacja: 13.03.2015 08:47 Publikacja: 12.03.2015 23:01

Śledczym udało się ustalić dane 24 tys. osób, które w nielegalnych internetowych grach i zakładach w

Śledczym udało się ustalić dane 24 tys. osób, które w nielegalnych internetowych grach i zakładach wygrały łącznie 27 mln zł

Foto: 123RF

Zakłady bukamacherskie, typowo hazardowe gry, jak: ruletka, Bakarat, Blackjack czy inne, są oferowane w internecie przez zagraniczne firmy, a na ich strony wchodzi coraz więcej rodzimych amatorów tych rozrywek. Są za to ścigani i karani. Zapadają wyroki, a sądy orzekają wysokie grzywny.

Celnicy nie potrafią powstrzymać zalewu nielegalnego hazardu, chociaż walka z nim miała być ich sztandarowym zadaniem – twierdzi NIK.

„Cel, jaki przyświecał przy uchwalaniu ustawy o grach hazardowych, którym była ochrona obywateli przed uzależnieniem od hazardu, nie został osiągnięty" – czytamy w  raporcie Izby, do którego dotarła „Rzeczpospolita".

Rynek zakładów wzajemnych w Polsce (w tym m.in. obstawianie wyników sportowych) reguluje ustawa o grach hazardowych, która obowiązuje od początku 2010 r. Rok później znowelizowano ją, pozwalając na organizowanie zakładów w internecie przez firmy bukmacherskie mające zezwolenia Ministerstwa Finansów. Do końca 2014 r. na polskim rynku działały legalnie cztery takie firmy.

Ale firmy bukmacherskie z siedzibami za granicą – głównie na Cyprze i Malcie – które oferują hazard i nagminnie łamią polskie przepisy, są nietykalne – wynika z raportu.

Reklama
Reklama

Celnicy rezygnują z wytaczania im postępowań. Wystarczy spojrzeć na liczby.

W badanym przez NIK okresie prowadzili 252 sprawy o przestępstwa skarbowe w związku z nielegalnym hazardem, a sądy wydały zaledwie 29 wyroków na nielegalnych operatorów.

Równie niemrawo wygląda ściganie firm za nielegalne reklamy hazardu sieci: ze 170 śledztw, tylko 24 skończyły się aktem oskarżenia. Tymczasem w 2013 r. celnicy ujawnili tysiąc stron z taką nielegalną reklamą.

O ile celnikom źle idzie ściganie zagranicznych firm, o tyle w tropieniu graczy korzystających z kasyn online są skuteczni. Zwłaszcza od czasu, kiedy wiosną 2014 r. lubelscy śledczy po przepływach pieniędzy między polskimi graczami a zagranicznymi firmami hazardowymi ustalili dane dotyczące 24 tys. osób (wygrały łącznie 27 mln zł). Kolejni stają przed sądami i są karani.

I tak jednemu z graczy sąd w Warszawie wymierzył grzywnę w wysokości 5 tys. zł. Innemu (mieszkańcowi Trzebiatowa) sąd w Gryficach kazał zapłacić 3 tys. zł zł. Znacznie więcej, bo 12 tys. zł, to grzywna, jaką ma uiścić mieszkanka Pabianic, która przez cztery lata brała udział w nielegalnych zagranicznych zakładach wzajemnych w internecie.

W kolejce są następni amatorzy hazardu, z których część nieświadomie naraziła się na łamanie prawa. – Wchodząc na stronę, nie znalazłem żadnych ostrzeżeń, że robię coś nielegalnego. Wszystkie objaśnienia były po polsku – mówi nam jedna z osób, która wpadła w kłopoty.

Reklama
Reklama

Serwisy hazardowe zagranicznych firm kuszą: ich strony są kolorowe, dają bonusy na start, darmowe żetony i pakiety powitalne (np. wartości 1,8 tys. zł).

Oprócz aspektu karnego nielegalny hazard ma też inny. – Firmy działające legalnie muszą płacić 12 proc. podatku od obrotu – to jeden z najwyższych podatków w Europie od zakładów bukmacherskich. Działające nielegalnie tego nie robią, to nieuczciwa konkurencja – mówi Paweł Rabantek ze Stowarzyszenia Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich.

I uważa, że wystarczy zablokować strony internetowe nielegalnych operatorów lub zablokować płatności.

Wątpliwości wokół ustawy hazardowej dotyczą nie tylko urządzania zakładów bukmacherskich w internecie, ale też przepisów o ograniczeniu hazardu tylko do kasyn. Te ostatnie Trybunał Konstytucyjny uznał za zgodne z konstytucją w wyroku z 11 marca.

Spory firm hazardowych z administracją dotyczą głównie automatów do gier (tzw. jednorękich bandytów), które przed wejściem w życie ustawy hazardowej mogły być umieszczane wszędzie, a teraz tylko w kasynach. Oznaczało to straty finansowe dla właścicieli tych maszyn, czasem ich zajęcie przez funkcjonariuszy celnych, a czasem też kary za używanie automatu poza kasynem (12 tys. zł od każdego automatu). MF szacuje kwotę roszczeń przedsiębiorców na ponad 6 mld zł. —roch, żzny

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Chcą miliona nowych słupków na ulicach Warszawy. „To jedyny sposób ochrony przed dewastacją”
Kraj
Nerki spokojnie poczekają na przeszczep. Przełomowa technologia z Politechniki Warszawskiej
Kraj
Pfizer kontra Polska. Proces o szczepionki i 6 miliardów złotych
Kraj
„Rzecz w tym”: Polska 2050 w kryzysie. Brak trzeciej drogi groźny dla koalicji?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama