Głównym tematem tematem dzisiejszej „Rzeczpospolitej" jest płaca minimalna. A konkretnie koszty, jakie ponosimy wszyscy w związku z jej coraz szybszym podnoszeniem. Warto o tym przypominać szczególnie w roku wyborczym, w związku z rozkręcającym się festiwalem obietnic, gdy związkowcy żądają podwyżki aż o 7,4 procent, do 1880 złotych. W Warszawie i innych dużych miastach to niewiele, ale w małych miejscowościach pracodawcy mogą przez to częściej decydować się na wejście w szarą strefę. - Chętnie dałbym młodym pracownikom najwyższe podwyżki, by nie uciekali z kraju, ale nie mam z czego. Praktycznie pracujemy tylko na różne podatki i składki – mówi cytowany w tekście właściciel hotelu w Bartoszycach.
A w komentarzu Paweł Jabłoński apeluje, by zróżnicować wreszcie płacę minimalną – taka sama w stolicy i gdzieś na wschodzie kraju nie ma po prostu sensu.
W „Rzeczpospolitej" przeczytamy również rozmowę z szefem PZU Andrzejem Klesykiem. Najważniejszy temat to przejęcie Alior Banku, ale też dalsze plany konsolidacyjne ubezpieczyciela w sektorze bankowym. Szef PZU chciałby przejąć jeszcze dwie instytucje, by po fuzji z Aliorem zbudować z nich czwarty pod względem wielkości bank w Polsce.
Dzienniki przypominają, że dziś Dzień Dziecka. Planującym świętowanie polecam tekst na stronach prawnych „Rzeczpospolitej" - „Dzień Dziecka w końcu bez strachu przed fiskusem". „Po raz pierwszy od wielu lat organizatorzy pikników i spotkań z okazji Dnia Dziecka nie obawiają się podatkowego rozliczenia. Fiskus nie chce już, aby naliczali przychód uczestnikom" - czytamy w artykule.
Jest też coś dla rodziców, którzy ze względu na obowiązki np. w pracy na kinderbale mogą nie zdążyć. „Na terenie inkubatora Starter w Gdańsku w sierpniu otwarte zostanie pierwsze całodobowe przedszkole w Trójmieście. (...) Placówka normalnie czynna będzie w godz. 7-18, a na noc dzieci będą mogły zostać w wyjątkowych przypadkach. Nocleg ma kosztować ok. 150 zł" - czytamy w tekście „Na noc do przedszkola".