Do tragedii doszło w miejscowości Torrevieja niedaleko Alicante w Hiszpanii. Tam od kilku tygodni mieszkała młoda rodzina z Gdyni: 31-letnia Anna N. i jej 35-letni mąż Łukasz N. wraz z dziewięciomiesięczną córką Mają.

Ostatni raz bliscy mieli z nimi kontakt przed świętami, a w Wigilię zgłosili ich zaginięcie. Młoda rodzina była poszukiwana nie tylko w Hiszpanii, ale też w Polsce, m.in. przez fundację Itaka.

Zwłoki rodziny odnalazła matka 31-latki, która także mieszka w Torrevieja. Ciała kobiety i niemowlaka były zawinięte w koce. Na ich zwłokach miejscowa policja odnalazła ślady pobicia i duszenia.

Hiszpański dziennik El Pais powołując się na ustalenia lokalnej policji, poinformował, że kobieta oraz dziecko zostały uduszone przez 35-latka, który po zbrodni sam odebrał sobie życie. Do zabójstwa miało dojść na kilka dni przed odnalezieniem ciał.

Łukasz N. znany był w Trójmieście jako współorganizator festiwalu artystycznego SLOT. Kilka dni temu, Anna tak pisała o Łukaszu na Facebooku:

- „Odkąd jest z nami Maja, ludzie mnie pytają jak on sobie radzi. Hmm.. robi wszystko to co ja czyli ubiera, przewija, karmi, tuli, całuje, bawi się i mówi 'nie wolno', czyta książeczki, usypia... A w nocy to on wstaje do Majki i ją karmi".

- Bez niego ja bym sobie nie poradziła. Kochany mężu życzę Ci, żebyś się nie zmieniał i podejmował dobre decyzje w życiu. Kocham Cię – napisała młoda kobieta.

Wszystkie okoliczności śmierci rodziny wyjaśnia teraz hiszpańska policja. Rząd Walencji trzema minutami ciszy uczcił pamięć zamordowanej kobiety i jej dziecka. W ten sposób potępił też kolejny przypadek domowej przemocy.

Z danych hiszpańskiego dziennika wynika, że w 2015 roku w rejonie Alicante zginęło 55 kobiet. Zostały zamordowane przez byłych lub obecnych partnerów.