Tak Paweł Deresz zareagował w TVN24 na plany prokuratury, która zapowiedziała możliwe ekshumacje ofiar w celu zbadania przyczyn tragedii smoleńskiej w rozpoczętym od nowa śledztwie
- Zdecydowanie się na to nie zgodzę - mówi Deresz. - Ten pomysł to "twórcze rozwinięcie absurdalnej teorii Macierewicza o wybuchu". A jeśli do wybuchu doszło, w co wątpię, to pod fotelem prezydenta Kaczyńskiego, więc wystarczy ekshumacja jego szczątków.
Przeciwny ekshumacji jest też brat zmarłego w katastrofie posła Arkadiusza Rybickiego, Sławomir.
- Nie ma i nie będzie zgody na ekshumację - mówi. I dodaje, że pomysł ten ma służyć realizacji motywowanych politycznie partyjnych interesów.
Zwolenniczką ekshumacji jest Małgorzata Wassermann. Jej zdaniem, bez tej analizy nie jest możliwe dalsze prowadzenie śledztwa.
Zdaniem szefa MSWiA, Mariusza Błaszczaka, sprawa ekshumacji ciał ofiar katastrofy jest niezwykle delikatna, ale wierzy on w profesjonalizm prowadzącego śledztwo prok. Marka Pasionka. Ewentualna decyzja zaś o ekshumacji to konsekwencje zaniedbań w śledztwie prowadzonym przez komisję Millera.
Wcześniej szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna skrytykował zamiary prokuratury, nazywając je "nowym dramatem smoleńskim".