Polski trzon gangu - trzech mężczyzn i kobietę - policjanci zatrzymali pod Poznaniem, oraz w Łodzi. Odpowiedzą za udział w międzynarodowym gangu i ukrywanie zysków z przestępstw.
- Spowodowane przez podejrzanych straty wynikające z niezapłaconego podatku wynoszą ponad 11 mln euro. Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty karne oraz popełnienia przestępstw skarbowych. Grozi im do 8 lat więzienia – mówi „Rzeczpospolitej” Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji.
Na trop zorganizowanego gangu, który wprowadzał do obrotu olej napędowy unikając VAT i akcyzy wpadli policjanci z Włoch. Z ich ustaleń wynikało, że w grupie, która była podzielona na dwie części, działa również czworo Polaków.
Polscy przedstawiciele gangu organizowali produkcję i zajmowali się dostarczaniem do Włoch oleju smarowego, za który nie płacili cła. Z kolei ich działający we Włoszech wspólnicy wyszukiwali klientów chętnych do kupna oleju, który „po drodze” zamieniał się w olej napędowy.
- Sprawcy fałszowali faktury i dokumentację przewozową. Włoska policja ustaliła, że w ciągu roku grupa wprowadziła i sprzedała na terenie tego kraju blisko 13 mln litrów oleju smarowego. Właśnie z powodu niezapłaconych podatków, straty wyniosły ponad 11 mln euro – zaznacza Agnieszka Hamelusz.
Włoski wymiar sprawiedliwości wystawił za czwórką Polaków europejskie nakazy aresztowania, a tamtejsi policjanci zwrócili się do Biura Międzynarodowej Współpracy w Komendzie Głównej o pomoc w ich zatrzymaniu.
Miejsca, w których mogą przebywać poszukiwani ustalili funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z Poznania i z Łodzi. Dwie osoby, w tym 35-letnia Justyna S. i 56-letni Waldemar G., wpadły w Wielkopolsce. Pozostałych dwóch mężczyzn - 40-letniego Adama S. i 54-letniego Andrzeja P. ujęto w Łodzi.
- Postawiono im przede wszystkim zarzuty udziału w międzynarodowej grupie przestępczej dokonującej oszustw podatkowych, oraz prania brudnych pieniędzy – wyjaśnia Hamelusz.
Gang, oprócz oleju napędowego, dokonywał również oszustw w obrocie tytoniem, który sprowadzał z Polski do Włoch także nielegalnie. W ciągu zaledwie kilku miesięcy przemycił ponad 5 ton tytoniu.
Zatrzymania w Polsce były przeprowadzone jednocześnie z podobnymi działaniami we Włoszech – tam w ręce policjantów wpadło kilkunastu obywateli tego kraju.