O możliwości startu w tym konkursie Kolonko poinformował 3 sierpnia na Twitterze. Stało się to tuż po odwołaniu przez Zarząd TVP Jacka Kurskiego z funkcji prezesa.

 

Kolonko zrezygnował jednak ze startu. Termin składania aplikacji minął w ostatni czwartek i wśród kandydatów brak Kolonki - piszą Wirtualnemedia.pl. 

W rozmowie z portalem dziennikarz argumentuje, że za tezą, iż konkurs jest nielegalny i ustawiony, stoi m.in. fakt, że członkowie Rady mediów Narodowych są jurorami tego konkursu i jako tacy ani nie powinni wypowiadać się na temat kandydatów, wskazując faworytów, ani tym bardziej nie zachęcać ich do startu.

Za "wskazywanie faworyta" uznał Kolonko wypowiedź Krzysztofa Czabańskiego, który tuż po odwołaniu Kurskiego i rozpisaniu konkursu powiedział, że zachęca "Kurskiego i inne osoby" do wzięcia udziału oraz że "jak każdy uczestnik" - Kurski ma szanse wygrać. Za tę wypowiedź - według Kolonki - Czabański powinien zostać odsunięty od oceniania kandydatów w konkursie na prezesa TVP.

Mariusz Max Kolonko skomentował również fakt, że mimo odwołania, Jacek Kurski wciąż pełni funkcję prezesa TVP (ma ją pełnić do ogłoszenia wyników konkursu - red.).

"Zdumiewa mnie natomiast, że PiS nie potrafi nawet poprawnie zwolnić swojego funkcjonariusza partyjnego ze stanowiska, który, nie ma wyniku, zadłuża telewizję publiczną i który kupował ew. konkurentów do jego stołka propozycjami programów w telewizji publicznej. Gdyby to ode mnie zależało spakowałbym Kurskiego w minutę. Zostawiłbym mu w zdjęcie z papieżem i pocztówkę z pozdrowieniami z Opola" - kpi Kolonko.

Więcej - Wirtualnemedia.pl