W ubiegłym tygodniu opozycja alarmowała, że marszałek Sejmu Marek Kuchciński zamierza zmienić regulamin i m.in. ograniczyć możliwość składania wniosków formalnych tylko do przewodniczących klubów oraz kół poselskich, wprowadzić kary finansowe za wystąpienia nie na temat a także wprowadzić możliwość odebrania posłom prawa do wyjazdów zagranicznych.

Z sondażu przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej” wynika, że 40 proc. badanych jest przeciwnych temu, żeby ograniczyć posłom możliwość składania wniosków formalnych w Sejmie tylko do przewodniczących klubów i kół poselskich. Za tym pomysłem jest 27 proc. badanych, a co trzeci ankietowany nie ma zdania w tej sprawie.

- Częściej to mężczyźni są przeciwni wprowadzeniu takich ograniczeń (47 proc. vs 34 proc. kobiet), przy czym wśród kobiet większy odsetek nie miał zdania w tej kwestii (39 proc. vs 26 proc. mężczyzn) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

I dodaje, że wraz ze wzrostem wieku rośnie również odsetek przeciwników tego pomysłu – w najmłodszej grupie przeciwny jest co trzeci ankietowany, podczas gdy w najstarszej tego pomysłu nie popiera prawie połowa.

Dr hab. Robert Alberski, politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego, podkreśla, że blisko jedna trzecia niezdecydowanych świadczy o tym, że konflikt dotyczący procedur sejmowych nie jest czytelny dla dużej obywateli. - Z drugiej jednak strony widać, że argumenty PiS nie przekonują większości badanych, bo nawet część spośród tych, którzy są skłonni na tę partię głosować, nie popiera ograniczania praw opozycji w debacie parlamentarnej – kwituje dr Alberski.