Tematem rozmowy była zbliżająca się wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. - To będzie nietypowe wydarzenie, bo Donald Trump jest nietypowym prezydentem - mówił Rydliński. - Nie pamiętam, aby jedna partia organizowała wiec poparcia dla prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Dr Rydliński zwrócił uwagę, że na wizytę prezydenta Stanów Zjednoczonych trzeba patrzeć szerzej, bo potem będzie gościł w Niemczech na szczycie G20.
- Polska będzie chciała, aby Trump powiedział coś, czego nie może, albo może delikatnie - powiedział Rydliński. Dodał, że nie ma co się spodziewać antyrosyjskiej tyrady, ale prawdopodobnie potwierdzenia ustaleń administracji Baracka Obama o obecności wojsk NATO w Polsce.
Gość mówił, że mimo wielu wizyt prezydentów Stanów Zjednoczonych w Polsce, nigdy nie padły przełomowe słowa. - Wątpię żeby Trump powiedział coś co na dłużej zapamiętamy - powiedział Rydliński. - Gdyby powiedział o zniesieniu wiz, to byśmy pewnie mówili o tym latami.
Prowadzący zauważył, że zamieszanie robi opozycja, która najpierw narzekała na brak zaproszenia, a gdy je dostała to w części nie zamierza się pojawić. - Powstanie wrażenie, że nie wiadomo co się dzieje z polską opozycją. Myślę, że PO popełnia duży błąd - mówił Rydliński. - Pytanie na ile wizyta Trumpa będzie wykorzystywana do polityki wewnętrznej.
- Trump z różnych względów nie budzi fascynacji, również w Stanach Zjednoczonych bardzo polaryzuje społeczeństwo - kontynuował Rydliński.
Dodawał, że to Polska patrzy w kierunku Waszyngtonu, a nie odwrotnie i to my bardziej zabiegamy o spotkanie i dobre relacje.