W rozmowie z gazetą o. Rydzyk przekonywał, że obecnie przeciwnicy Kościoła katolickiego w Polsce prowadzą walkę, która ma na celu jego zniszczenie.
O. Rydzyk ocenił, że film taki jak "Tylko nie mów nikomu" braci Sekielskich jest jednym z elementów walki z Kościołem. I mimo że pedofilia jest głębokim zboczeniem, z dramatu uczyniono przemysł, który ma Kościół zniszczyć, bo o pedofilię oskarża się przede wszystkim księży.
- To są zorganizowane działania, które już przetestowano za granicą. Mieliśmy już maczugę antysemityzmu, nazizmu, nacjonalizmu, faszyzmu, teraz wyciągnięto maczugę pedofilii - mówił o. Rydzyk.
Zarzucał, że gdyby osobom walczącym z pedofilią zależało na prawdzie, nie posługiwałyby się ukrytymi kamerami i pokazywano by zakres tego problemu w innych grupach zawodowych. - Nie usprawiedliwiamy niczego, ale trzeba mówić prawdę, że odsetek księży jest nikły - mówił redemptorysta.
Zauważył też, że "pedofilia jest czymś obrzydliwym, nie ma na to słów", ale pytał, dlaczego nie piętnuje się tego, że współczesny świat jest od lat seksualizowany.
Film Tomasza i Marka Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" miał premierę w serwisie YouTube 11 maja. Film opowiada historie osób, które w dzieciństwie były molestowane przez księży Kościoła katolickiego.
Bracia Sekielscy ujawnili m.in. nieznane dotychczas fakty dotyczące czynów pedofilskich, jakich dopuszczali się były kapelan prezydenta Lecha Wałęsy, ks. Franciszek Cybula oraz honorowy kustosz sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej ksiądz Eugeniusz M.
Czytaj także:
Strajk wiernych to nie jest dobry pomysł
Po premierze filmu opozycja zaczęła domagać się powołania niezależnej komisji z udziałem świeckich ekspertów, która miałaby zająć się sprawą pedofilii w Kościele.
Press Club Polska przyznał braciom Sekielskim nagrodę specjalną za film "Tylko nie mów nikomu".