Reklama

Kardynałowie Oullet, Turkson, O’Malley... W poszukiwaniu przyszłego papieża

W ciągu zaledwie pięciu lat pontyfikatu papieża Franciszka kompletnie zmienił się skład kolegium kardynalskiego. Coraz większe wpływy zyskują młodsi, pochodzący spoza Włoch purpuraci. Kolejne konklawe będzie więc zupełnie różne od tego z 2013 roku.

Christoph Schönborn, metropolita wiedeński, nieformalny papieski teolog

Foto: AFP

Choć zdrowie i zapał Franciszka nie wskazują na konieczność szybkiego wybrania nowego papieża, to zmiany w składzie konklawe skłaniają do rozważań, kto mógłby być jego następcą. Typowanie potencjalnych kandydatów do przejęcia papieskiego tronu – których zwie się papabili – przypomina grę w totolotka, więc nawet najwytrawniejsi znawcy tematu mają z tym kłopoty. Znane jest powiedzenie, „przyjechał do Rzymu papieżem, a wyjechał kardynałem", co wskazuje na zdradliwość tzw. pewnych informacji o faworytach. Wyniki konklawe z 2005 r. nakazywałaby jednak zwrócić uwagę na tych, którzy przy wyborze obecnego papieża zajęli miejsca trzecie i dalsze. Wedle dostępnych informacji na temat przebiegu wyboru głowy Kościoła sprzed 13 lat, na którym postawiono na Josepha Ratzingera, wygrał on przed kardynałami Carlem Marią Martinim i Jorgem Bergoglio.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama