Według "Kommiersanta" Moskwa zaproponowała Waszyngtonowi wydanie takiego wspólnego oświadczenia w kwestii unikania wojny nuklearnej i wzmocnienia strategicznej stabilności.

Projekt oświadczenia został przekazany USA w październiku 2018 roku, ale jak dotąd Waszyngton nie odpowiedział na rosyjską inicjatywę - twierdzi rosyjski dziennik.

Oświadczenie - jak twierdzi "Kommiersant" - miało być wydane w imieniu prezydentów Rosji i USA. W jego treści miało znaleźć się potwierdzenie, iż oba kraje chcą unikać konfrontacji nuklearnej, eliminować możliwość wybuchu wojny atomowej i podejmować niezbędne kroki, aby zapobiegać przypadkowemu lub nieautoryzowanemu użyciu broni atomowej.

"Kommiersant" przypomina, że w 1985 roku Ronald Reagan i Michaił Gorbaczow wydali wspólne oświadczenie, w którym stwierdzali, że wojna atomowa jest czymś nie do zaakceptowania, ponieważ w takim starciu nie byłoby zwycięzców.

- To oświadczenie było sygnałem końca nuklearnego wyścigu zbrojeń i rozpoczęcia konstruktywnych rozmów na temat kontroli zbrojeń i łagodzenia światowych napięć - mówi były szef MSZ Rosji Igor Iwanow.

W jego ocenie obecnie sytuacja na świecie jest "znacznie bardziej skomplikowana niż w latach 80-tytch, a "zagrożenie konfliktem atomowym staje się coraz bardziej oczywiste". Iwanow zauważa, że obecnie dochodzi do zaniku mechanizmów zimnowojennych, które chroniły świat przed konfliktem atomowym i ostrzega, że jeśli nie zostaną podjęte szybkie kroki, to "świat czeka los katedry Notre Dame" (która uległa poważnemu zniszczeniu w pożarze z 15 kwietnia - red.).

Rzecznik ambasady USA w Moskwie Andrea Kalan pytana o kwestię wspólnego rosyjsko-amerykańskiego oświadczenia zapewniła, że USA opowiadają się za efektywnymi mechanizmami kontroli zbrojeń.