- Nie zmierzamy do starcia z Rosją. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby to się nie stało i nadal będziemy to robić. Najważniejsze jest teraz, aby reżim (Baszara el-Asada) przestrzegał zawieszenia broni - mówił Akar.

Pytany o możliwą operację Turcji w Idlib Akar stwierdził, że prezydent Recep Tayyip Erdogan "wydał rozkazy i wyznaczył cele" w tej kwestii.

- Wykonaliśmy niezbędne planowanie. Mamy plan A, B i C do wprowadzenia w życie, jeśli będzie to konieczne - dodał.

Akar podkreślił, że stanowisko Turcji ws. Idlib "nie zmieniło się" i polega na wypełnianiu zobowiązań w tej kwestii. Jak dodał Turcja spodziewa się, że pozostałe strony będą robić to samo.

- Najważniejsze jest, aby zapewnić stabilne zawieszenie broni i zatrzymać migracje - powiedział minister obrony Turcji.

Akar zwrócił uwagę, że w Idlib mamy kryzys humanitarny, a reżim Asada kontynuuje "bezwzględne ataki", nawet na szpitale.

Minister obrony Turcji zarzucił władzom Syrii, że te "mordują wszystkich, którzy im się sprzeciwiają, atakami z powietrza i atakami z lądu". - To masakra. Turcja zawsze opowiadała się za niewinnymi i to się nie zmieni - dodał.

Minister obrony zapowiedział jednocześnie, że Turcja nie opuści posterunków obserwacyjnych w Idlib. Dodał, że syryjska armia musi się wycofać poza ich linię.