Reklama

Ukraiński kontratak na froncie: sukces, o którym nie wolno mówić

Po trzymiesięcznych walkach Ukraińcy zlikwidowali wyłom na swym północnym froncie. Nawet Władimir Putin chwalił się przełamaniem tamtejszej obrony, teraz ukraińscy żołnierze śmieją się z niego.
Świętohirsk jest ostrzeliwany przez Rosjan od początku wojny (zdjęcie z 2025 roku)

Świętohirsk jest ostrzeliwany przez Rosjan od początku wojny (zdjęcie z 2025 roku)

Foto: PAP/EPA

– Chciałbym zwrócić się do rosyjskiego dowództwa i liderów wojskowo-politycznych. Zdejmijcie już te nosy klaunów i pofarbowane peruki, przestańcie wyglądać jak głupki. (…) Świętohirsk jest całkowicie kontrolowany przez nas, w sumie to nasze tyły – mówił dowódca ukraińskiego 3 Korpusu, gen. Andrij Biłecki w nagraniu, do którego zrobienia sprowokował go Władimir Putin.

Rosyjski przywódca ogłosił bowiem, że miasto Świętohirsk zostało zajęte przez jego wojska. W trakcie rozmów na Kremlu z wysłannikami amerykańskiego prezydenta upierał się, że ma przewagę na froncie. Domagał się, by Amerykanie przekazali te informacje w Kijowie, do którego jechali wprost od niego.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama