W nocy Rosja kolejny raz przeprowadziła ataki powietrzne na cele na Ukrainie. Później ukraińskie Siły Powietrzne ostrzegły mieszkańców kraju przed kolejnymi atakami, mającymi miejsce po świcie. Rosjanie użyli dronów oraz lotnictwa taktycznego.

Ok. godz. 9.20 na terenie całej Ukrainy ogłoszono alarm powietrzny w związku ze startem ciężkiego myśliwca przechwytującego MiG-31K, zdolnego do przenoszenia pocisków hipersonicznych Kindżał.

Czytaj więcej

Drony wtargnęły w przestrzeń powietrzną Estonii. Wojsko wydało komunikat

Atak powietrzny Rosji na Ukrainę. Polskie dowództwo poderwało myśliwce

Na sytuację zareagowało polskie wojsko. „W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej” – oświadczyło w piątek po godz. 10.00. Dowództwo Operacyjne.

Komunikat głosił, że zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych uruchomiło „niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji”. Oznacza to, że poderwane zostały dyżurne myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego postawiono w stan najwyższej gotowości.

Polskie dowództwo zaznaczyło, że podjęte działania mają charakter prewencyjny i są „ukierunkowane na zabezpieczenie oraz ochronę przestrzeni powietrznej, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów”. „Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – zapewniono.

Charków, akcja strażaków w budynku trafionym przez rosyjskiego drona

Charków, akcja strażaków w budynku trafionym przez rosyjskiego drona

Foto: REUTERS/Sofiia Gatilova

Po godz. 11.00 polskie dowództwo poinformowało, że operowanie wojskowego lotnictwa w przestrzeni powietrznej Polski, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone, a uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. „Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP” – podano.

Atak Rosji na Ukrainę. Rosjanie użyli dronów i pocisków balistycznych

Z informacji publikowanych przez stronę ukraińską wynika, że Rosja prowadzi ciągły atak powietrzny na Ukrainę od czwartkowego wieczoru. To drugi w tym tygodniu przypadek, gdy nocny atak bezpilotowców przechodzi w intensywne uderzenie z powietrza, prowadzone w dzień. To nowa taktyka wojsk rosyjskich, dzięki której Rosjanie chcą przebić się przez ukraińską obronę powietrzną.

– Widzimy, że wróg korzysta z nowych tras, nowych dronów, które stale modernizuje oraz z nowych taktyk – skomentował na antenie ukraińskiej telewizji państwowej Jurij Ihnat, rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy. Przekazał, że w ciągu ostatniej doby Rosjanie wysłali do ataku ponad 400 dronów dalekiego zasięgu oraz użyli dziesięciu pocisków balistycznych. Celem uderzenia były głównie rejony przyfrontowe.

Żołnierz ukraińskiej 208. Brygady Rakiet Przeciwlotniczych z MIM-23 HAWK, przeciwlotniczym systemem

Żołnierz ukraińskiej 208. Brygady Rakiet Przeciwlotniczych z MIM-23 HAWK, przeciwlotniczym systemem rakietowym średniego zasięgu typu ziemia-powietrze (SAM) produkcji amerykańskiej

Foto: REUTERS/Nina Liashonok

Ihnat zaznaczył, że obecny atak przypomina uderzenie z wtorku, gdy Rosjanie po nocnym ataku z użyciem ponad 300 dronów wysłali nad Ukrainę podobną liczbę bezzałogowców w dzień. W wyniku ataków zginęły wówczas cztery osoby. – Wróg wywiera presję na naszą ludność, paraliżując prace pewnych instytucji publicznych, a także placówek edukacyjnych – wskazał rzecznik.

Z doniesień wynika, że podczas czwartkowo-piątkowego ataku uderzenia rosyjskich pocisków balistycznych odnotowano w Charkowie, Pawłohradzie (obwód dniepropietrowski) i Wilnianśku (obwód zaporoski), z kolei rosyjskie drony uderzyły w cele w obwodach sumskim, czernihowskim, charkowskim, dniepropietrowskim i zaporoskim.

Czytaj więcej

Rosja ma coraz mniej żołnierzy. Nowych szuka na uniwersytetach

Rano w piątek szef administracji obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow poinformował, że w ciągu ostatniej doby rosyjski ostrzał odnotowano w Charkowie i 24 miejscowościach, zaś 25 osób zostało rannych, a jedna poniosła śmierć. Na Charków spadły cztery pociski balistyczne, jedna osoba odniosła obrażenia.